Kronika Geeka

Co było grane w kwietniu? 📜😈

Aktualizacja Kupki Wstydu i błyskawiczny przegląd generalny tego wszystkiego, co ograłem w minionym miesiącu.

GIF z gry Marvel's Midnight Suns

DALEJ MOGĄ MIESZKAĆ SPOILERY. ŻEBY NIE BYŁO.


Marvel Midnight Suns

#KupkaWstydu

Stóweczka na liczniku – muszę powiedzieć, że się nie spodziewałem, że aż tak mnie ten tytuł pochłonie. Ale absolutnie nie żałuję. Za jednym zamachem ocaliłem świat i wyczyściłem zakładkę Epic w GOG-u.

Zrzut ekranu z gry Midnight Suns

No, to podsumujmy to sobie:

  • Badania na poziomie 14 (czyli niestety jeden projekt badawczy nieodhaczony), drużynowy poziom ziomalstwa oczywiście wymaksowany…
  • …gdyż wbiłem przynajmniej piąty poziom Friendship u każdej postaci oprócz Hulka, który pojawił się za późno, a ja się w New Game + nie bawię. Piszę, że „przynajmniej piąty”, bo u takiej Nico wbiłem jeszcze kolejnych pięć 😃
  • Co za tym idzie, odblokowałem też wszystkie nie-Hulkowe legendarne umiejki – i muszę przyznać, że sprawiło mi to bardzo dużo frajdy, bo devowie się postarali i dostarczyli naprawdę ciekawe zagadki. Z taką Captain Marvel poszło od kopa, ale przy Iron Manie czy Strange’u musiałem się nieco pogłowić.
  • Hunter na poziomie 20 i w trybie ministranta, gdyż Light na 200, a więc max.
  • Glow-up zakończony i będzie widoczny poniżej – na screenie powyższym jest wersja wcześniejsza, ale nie mogłem sobie odmówić wrzucenia takiego zjawiskowego kadru z odpalania najbardziej niszczycielskiego z moich ataków.
  • Żałuję, że nieco więcej czasu nie poświęciłem na cyzelowanie tych wszystkich okładek po skończonych misjach, ale coś już musiałem odpuścić.

O kwaterę też należycie zadbałem, rzecz jasna. Tutaj tzw. final touch już po skończeniu wątku fabularnego.

Zrzut ekranu z gry Midnight Suns

(Btw, należałoby dojechać kogoś, kto testował wstawianie obrazów w ramy, bo tego górnego na lewo od okna za cholerę się nie da aktywować).

To jeszcze nagrywki z przedostatniej misji fabularnej oraz zdjęcie pamiątkowe tuż przed wyruszeniem w ostateczny bój.

Zrzut ekranu z gry Midnight Suns

Bardzo bym chciał dać więcej, ale za te wszystkie techniczne przypały (których jednak trochę uświadczyłem) i przede wszystkim za te skandalicznie niedorobione ryje w trakcie rozmów najzwyczajniej w świecie nie mogę.

ocena BDB

A jeśli chcecie pełną galerię z trykociarzami i nie tylko, zapraszam na naszego Fejsa, o tutaj.


From Dust

#KupkaWstydu

Niby miał być już Steam, ale musi chwilę poczekać, bo jednak najpierw postanowiłem odhaczyć dwa tytuły z Ubisoft Connect, a potem dwa tytuły bezpośrednio z GOG-a! No i na pierwszy ogień leci ten oto symulator bóstwa z roku 2011.

Zrzut ekranu z gry From Dust

Planowo miały być trzy misje, ale pierwsza jest tak ekstremalnie krótka, że zagrałem cztery – tym bardziej, że w czwartej otrzymałem dostęp do pierwszej mocy totemu! I tu możecie zobaczyć co i jak:

Bajka kompletnie nie moja, niemniej to usypywanie mostów z piasku, zalewanie wody lawą, nadzorowanie tubylców, odpalanie mocy totemów i ogólne wpływanie na rozkwit archipelagu jest bardzo sympatyczne i relaksujące, więc złego słowa nie powiem. A tsunami – jakby co – nie polecam.

Lecimy dalej!


Might & Magic Heroes VI

#KupkaWstydu

Drugi i ostatni tytuł z serwisu Ubi to szósta część „Hirołsów” – tutaj plan zakładał ukończenie prologu oraz jednej pełnoprawnej kampanii.

Zrzut ekranu z gry Might & Magic Heroes 6

Padło na frakcję Stronghold, o czym zapewne wytrawne znawczynie i wytrawni znawcy tematu już wiedzą po szybkim rzucie oka na powyższy obrazek. Siałem więc popłoch orkami, goblinami i innymi harpiami, przekształcałem zdobyte miasta w piękne orkowe siedliszcza, starałem się nie krzywić na widok filmików na silniku gry… no i oczywiście w trakcie wielogodzinnej eksploracji dość dobitnie przypominałem sobie o klątwie „jeszcze jednej tury”.

Pierwsze trzy rozdziały (vel mapy) poszły dość gładko i wymagały ode mnie po prostu wytrwałości i cierpliwości, ale już finał kampanii okazał się naprawdę sporym wyzwaniem. Nic dziwnego, że ta misja uchodzi za jedną z najtrudniejszych w grze. Najważniejsze jednak, że w końcu ubiłem tego czerwia przy trzecim podejściu i dokonałem tego, mieszając orków z demonami (wiem, skandal), a więc w składzie: 222 x Goblin Hunter, 229 x Fury, 188 x Dreamreaver, 48 x Enraged Cyclops, 84 x Pit Lord, 131 x Breeder Mother i 100 x Ravager.

A tutaj możecie zobaczyć konkrety:


Gwint i Marvel Snap

Zamykamy tradycyjną u mnie sekcją karcianą! W Gwincie PRO wbite powracającym w chwale Madokiem, a w Snapie sezon X-Men: End of Days, w którym najwięcej frajdy sprawiła mi główna karta sezonowa, a więc Stryfe.


Screeny własnego autorstwa, GIF ze skarbnicy Tumblra, grafika do GwintaThe Voice of Gwent, grafika do SnapaMarvel Snap Zone.

+1
1
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0