
Dla niewtajemniczonych
Firma Hachette postanowiła wypuścić DC: Bohaterowie i złoczyńcy, kolekcję poświęconą ważnym postaciom i wydarzeniom z Uniwersum DC, a każdy tom to starannie wyselekcjonowane opowieści. Twarda oprawa, wysoka jakość, tematyczne felietony z rysem historycznym. Sto dwadzieścia numerów i wspaniała nagrzbietowa panorama.
DALEJ MOGĄ MIESZKAĆ SPOILERY. ŻEBY NIE BYŁO.
Tom 57
Coś się bardzo nie zgadza we wspomnieniach najsłynniejszej z Amazonek – zupełnie jakby jej przeszłość ulegała zmianie. A gdy nie jest w stanie wrócić na Temyskirę, postanawia udać się do dżungli, by prosić o pomoc dawną przyjaciółkę, żywiącą do niej czystą nienawiść.
Czy całkiem przypadkiem w tej samej dżungli ląduje Steve Trevor ze swoim oddziałem A.R.G.U.S. i czy ukrywa się tam również zbrodniarz, służący pradawnemu bóstwu? Całkiem możliwe.
Wonder Woman: Rebirth
Wonder Woman (Volume 5) #1, 3, 5, 7, 9, 11

Szczerze: chyba najlepszy komiks o solowych perypetiach Wonder Woman, jaki dane mi było czytać. Historia mroczna, brutalna, nienaiwna i bardzo solidnie skąpana w aurze nadnaturalno-mitycznej. A do tego jeszcze fenomenalne, naprawdę FENOMENALNE rysunki z wieloma wręcz artystycznymi panelami.
To jest właśnie typ historii, który należałoby podsunąć komuś, kogo chcemy przekonać, że komiksy z WW to wcale niekoniecznie trykociarska sztampa dla spoceńców. I przy takich tomach utwierdzam się w przekonaniu, że decyzja o wjeździe w niniejszą prenumeratę była ze wszech miar słuszna 🙂
Tom 58
Oracle i Black Canary powracają z kolejnymi podnoszącymi ciśnienie misjami! Trzeba będzie ukrócić nikczemne porwania dla okupu, a także zbadać działania Kobry w okolicy pewnego malowniczego jeziora. Ucieczka z niewoli, walka na śmierć i życie, radziecki satelita oraz prehistoryczne bestie – czyli po prostu kolejny dzień w robocie.
Birds of Prey (Volume 1) #1-8
Batman: Gotham City Secret Files and Origins

Powyżej pisałem o spoceńcach… ciężko o nich nie wspomnieć i tu, gdyż perypetie naszych Birds of Prey to istny raj dla tychże. No, tylko już się zdążyłem przyzwyczaić do konwencji, jako że w niniejszej kolekcji to już trzecie spotkanie z rudo-blondwłosym duetem i nie wywracam oczyma przy kolejnych kadrach z gatunku OBORZEALEJESTEMSEXY.
A gdy oczyma nie wywracam, mogę cieszyć się naprawdę bardzo sprawnie napisanym i mentalnie niedrenującym akcyjniakiem, który ma dostarczać rozrywkę i po prostu tę rozrywkę dostarcza. No i ten akcyjniak czasem potrafi zaskoczyć, jak w wieńczącej tom historii Na skrzydłach, która odchodzi od pulpowej sensacji na rzecz mocnego ładunku emocjonalnego i sporej dozy melancholii.
Dobra zabawa.
Tom 59
Czy Batman wyciągnięty poza granice Gotham nadal budzi postrach? Czy Duke upora się z „przeklętym kołem” i rozwikła morderczą zagadkę?
Dwie historie, które mocno mieszają we łbie.
All-Star Batman #1-9

W swoich podsumowaniach komiksów DC obrazek wprowadzający zawsze wybieram z numeru, który z danej trójki spodobał mi się najbardziej – i muszę powiedzieć, że tym razem się pospieszyłem. Po lekturze tak świetnej Wonder Woman uznałem, że sprawa jest już przesądzona, ale nic nie mogło mnie przygotować na coś jeszcze bardziej zjawiskowego. Życie, obrazka już nie zmieniam, ale wiedzcie, że powinien być właśnie z All-Star Batman.
No, po prostu mózg rozwalony. The Cursed Wheel (Przeklęte koło) niezłe, klimatyczne, zagmatwane… ale to My Own Worst Enemy (Mój najgorszy wróg) stanowi prawdziwe danie główne. To jest tak brudna, mięsista i trzymająca nas na krawędzi krzesła wizja perypetii chłopa przebierającego się za nietoperza, że klękajcie narody. I jeszcze te przeobłędne rysunki Romity Juniora.
Dzień po skończeniu lektury musiałem ten komiks polecić pracowemu malkontentowi, który szkaluje ogromną większość tworów popkultury. Jeśli teraz też będzie szkalować, cofam znajomość. Bo to jest arcydzieło.
Rysunki pochodzą z następujących komiksów: Wonder Woman (Volume 5) #1, 3, Birds of Prey (Volume 1) #5, All-Star Batman #3.






