
Dla niewtajemniczonych
Firma Hachette postanowiła wypuścić DC: Bohaterowie i złoczyńcy, kolekcję poświęconą ważnym postaciom i wydarzeniom z Uniwersum DC, a każdy tom to starannie wyselekcjonowane opowieści. Twarda oprawa, wysoka jakość, tematyczne felietony z rysem historycznym. Planowo sto numerów i wspaniała nagrzbietowa panorama.
DALEJ MOGĄ MIESZKAĆ SPOILERY. ŻEBY NIE BYŁO.
Tom 54
To podsumowanie rozpoczynamy od DC z przymrużeniem oka, a więc awanturniczych przygód synów Batmana i Supermana. Dzieciaki z ogromną niechęcią łączą siły, by stawić czoła złolowi powiązanemu z wirusem Amazo – a idzie im to jak po grudzie, bo charakterologicznie nie mogliby się bardziej od siebie różnić.
Super Sons #1-5
Super Sons Annual

Gdy zobaczyłem okładkę i zajrzałem do środka, uznałem, że pewnie będzie to tylko głupkowata ciekawostka do szybkiego zapomnienia. Nic bardziej mylnego. Do tej pory nie wiem, jak twórcy tego dokonali, ale ten zbiór pozornie niepoważnych i dziecinnych komiksów jest napisany z taką lekkością i pomysłowością, że absolutnie nie mogę patrzeć na Super Sons z góry.
To jest po prostu kapitalnie sklecony i przepełniony akcją komiks przygodowy, który czyta się jednym tchem. No i zdecydowanie rysunki nie przeszkadzają: jak dla mnie rewelacyjnie oddają ten wspomniany już awanturniczy styl, wyśmienita robota panie Jiménez.
Nawet się nie zastanawiam nad notą. W pełni zasłużone:
Tom 55
Seryjny zabójca metaludzi, Superman z Ziemi-22, a także niebywale potężny herold prastarego bóstwa… które nie istnieje? Ot, dzień z życia dość szybko rozrastającego się Stowarzyszenia Sprawiedliwości.
Justice Society of America (Volume 3) #9-17
Justice Society of America Annual (Volume 3) #1

Niniejszy tom zawiera bardzo dużo czynników, na które jestem wybitnie podatny:
- Grupa superbohaterów zmuszona połączyć siły, by stawić czoła potężnemu złu, z którym pojedynczo szans nie mają (a nawet grupowo mają kiepskie).
- Alternatywne rzeczywistości i mieszanie osiami czasu.
- Epicka skala i świadomość wiszącego nad głową ostrza, które w każdej chwili może spaść.
- Niszczące system rysunki – tutaj gościnnie przyozdabiający swoim kunsztem wybrane strony oraz wszystkie okładki Alex Ross.
Wciągnąłem się dość mocno i mam szczerą nadzieję, że niebawem poznam zwieńczenie tej opowieści… <BIEGNIE DO REGAŁU CELEM SPRAWDZENIA KOLEJNYCH TOMÓW ANTOLOGII> Co takiego???!!! Kto to wymyślił, żeby między częścią pierwszą a częścią drugą były aż 33 tomy przerwy??!!! Przecież ja już wszystko zdążę zapomnieć 🙁 Ech… No nic, miejmy nadzieję, że coś mi jednak w głowie zostanie. W sumie spora szansa, bo pierwsza połowa Thy Kingdom Come zdecydowanie rozbudziła apetyt.
Powiedzmy, że moja nota plasuje się gdzieś pomiędzy GIT a BDB, no ale Alex Ross przeważył szalę 🙂
Tom 56
Łoopaaanie, tego jeszcze w antologii nie mieliśmy. Demoniczny Neron (czyli jeden z odpowiedników szatana w naszym mrocznym uniwersum) oferuje łajdakom (i nie tylko) deal życia: spełnienie najskrytszych pragnień w zamian za, bagatelka, duszę. Oczywiście nie ma tam żadnego drugiego dna. Powtarzam: ŻADNEGO drugiego dna.
Underworld Unleashed #1-3
Underworld Unleashed: Apokolips – Dark Uprising
Underworld Unleashed: Abyss – Hell’s Sentinel
Underworld Unleashed: Batman – Devil’s Asylum
Underworld Unleashed: Patterns of Fear

Powyższy opis brzmi pewnie dość banalnie, ale gwarantuję, że cała ta historia jest od banału daleka, mimo że oparta na całkiem prostej koncepcji. I często pewnie zdarza mi się pisać, że w trakcie lektury miałem faktyczne poczucie zagrożenia i beznadziei… ale tutaj naprawdę miałem poczucie zagrożenia i beznadziei. Bo jak tu mierzyć się z samym diabłem? Niemal przez wszystkie rozdziały miałem wrażenie, że nic się nie da zrobić (oczywiście się, koniec końców, da, ale co się nazżymałem, to moje).
Bardzo ciekawe połączenie okrutnego demonicznego thrillera z czysto trykociarską nawalanką. Zmarnowanego czasu definitywnie nie stwierdzono 🙂
Rysunki pochodzą z następujących komiksów: Super Sons #1, Justice Society of America (Volume 3) #13, 16, Underworld Unleashed #2.





