Dla niewtajemniczonych
Cyclops nie wiedział, że gdy z otwartymi ramionami powitał w szeregach X-Men potomka Apocalypse’a (Douga Ramseya znanego jako Revelation), tak naprawdę zapoczątkował katastrofę. Po dziesięciu latach ziemie pod władaniem Revelation rozpościerają się od Oceanu Atlantyckiego aż po Mississipi, a rzekomy raj dla mutantów to tak naprawdę dystopijny twór trzymany żelazną ręką okrutnego tyrana. Ale jak zawsze w takich przypadkach w cieniach tli się zarzewie buntu.
Age of Revelation to rzut oka na niewesołą przyszłość Uniwersum i zapewne preludium przed kolejnym resetem.
DALEJ MOGĄ MIESZKAĆ SPOILERY. ŻEBY NIE BYŁO.
Highlight października
W październiku największe wrażenie zrobił na mnie, co pewnie jakoś wielce nie zaskakuje, otwierający całość X-Men: Age of Revelation Overture, aczkolwiek muszę przyznać, że konkurencja była naprawdę mocna. Tak naprawdę na to wyróżnienie wpływają głównie dwa czynniki: waga prezentowanych wydarzeń (które przecież rzutują na wszystko inne w pozostałych seriach), a także świetne rysunki Ryana Stegmana (którego pracy przy przygodach X-Menów w trakcie From the Ashes byłem przecież gorącym orędownikiem).
Co się dzieje w samym komiksie? Przede wszystkim mamy piękny wgląd w to, jak prezentuje się ta pseudoutopijna kraina pod rządami Revelationa i jak wyrwany ze znanej nam osi czasu Cyclops (brodaty i mocno madmaxowy), a także Beast (wyraźnie osiwiały) muszą się w tych wspaniałych realiach odnaleźć. Wielu znanych ziomków albo nie żyje, albo przeszło na stronę wroga, albo stało się kimś całkiem innym (vide bezlitosny i morderczy Glob). Cel jest chyba jasny, więc pora wyruszyć na tę potencjalnie straceńczą misję 🙂
Strasznie dziwnie się czyta opowieść, w której wiele lubianych postaci teraz służy wyrachowanemu tyranowi… a mój ukochany Wolverine stał się wręcz głównym narzędziem zbrodni – zresztą scena, w której nasza ekipa desperacko próbuje wzmocnionego Logana powstrzymać to jest taki ładunek emocji, że nie mam pytań. Ogólnie pełno w niniejszym komiksie dramaturgii i poczucia beznadziei wzmożonego przez spore pokłady okrucieństwa. Ale tak przecież właśnie się buduje historie o, wydawałoby się, przegranej walce z o wiele silniejszym przeciwnikiem, c’nie 😉
To jest właśnie taki numer, po którym od razu wkręcasz się w cały ten nowy i totalnie obcy, mówiąc piękną polszczyzną, setting. I bardzo jestem ciekaw, co najbardziej spodoba mi się w listopadzie, jako że Overture to rasowy jednostrzałowiec (stąd nazwa), więc numeru drugiego nie przewidziano 🙂
Październik w obrazkach
A oto garść kadrów z pozostałych wydawnictw w tym miesiącu:
Rysunki pochodzą z X-Men: Age of Revelation Overture, Amazing X-Men (Volume 3) #1, Binary #1, Laura Kinney: Sabretooth #1, Longshots #1, World of Revelation, Unbreakable X-Men #1, Iron & Frost #1, Rogue Storm #1, Sinister’s Six #1, Omega Kids #1, Radioactive Spider-Man #1, The Last Wolverine #1, X-Men: Book of Revelation #1, Undeadpool #1, X-Vengers #1, Expatriate X-Men #1, Cloak or Dagger #1.























