Kronika Geeka
Okładka do recenzji 3. sezonu serii anime Star Wars: Visions

Star Wars: Visions (S03)

„Star Wars: Visions Volume 3”, czyli kolejna antologia stylów, emocji i eksperymentów. Tradycyjnie już każdy odcinek to osobna wizja uniwersum Mocy, opowiedziana na powrót przez wyłącznie japońskich twórców, po zmianie podejścia w „Volume 2”, gdzie studia z całego świata tworzyły animacje „Gwiezdnych Wojen”.

Wojowniczka jedi w tradycyjnej japońskiej szacie przygotowuje się do uderzenia swoim żółtym mieczem świetlnem na czerwonym podłożu z otchłanią kosmosu w tle

 

Dla niewtajemniczonych

Star Wars: Visions Volume 3 to sześć nowych światów, a każdy z nich to osobna historia, stworzona przez inne studio, z unikalnym stylem i podejściem do uniwersum Gwiezdnych Wojen. Tym razem powraca również trójka bohaterek i bohaterów znanych z Volume 1.

DALEJ MOGĄ MIESZKAĆ SPOILERY. ŻEBY NIE BYŁO.

Garść wrażeń

W tej recenzji przedstawię zarys każdej historii i opowiem, co myślę o każdej z nich, wskazując trzy najlepsze w mojej ocenie produkcje. Wyróżnię również te, które na podium się nie wbiły, jeśli na takie wyróżnienie zasługują! Ranking i wyróżnienia oznaczam emoji.

The Duel: Payback

Ronin powraca, by zmierzyć się z mrocznym Jedi, pragnącym zemsty. Wspierany przez niespodziewanych sojuszników, staje do pojedynku, który wystawi jego filozofię na próbę.

Stylizowana postać z pasiastymi wytworami skórnymi zamiast włosów, dużymi kolczykami-kołami i opaską na głowie trzyma broń przypominającą miecz świetlny z kilkoma czerwonymi ostrzami; intensywne spojrzenie i ciemne, leśne tło podkreślają dynamiczny, bojowy charakter sceny.

Powrót Ronina to była dobra decyzja. Ten styl stał się swoistą wizytówką serii. Sequel rozbudowuje scenariusz tam, gdzie poprzednia część była opowiedziana głównie wizualnie. To dodaje głębi temu światu, ubogaca charakter postaci, które zostały ciekawie napisane i wypełnia lore tej wersji Gwiezdnych Wojen.

Zemsta Ronina dowozi więc talent już nie tylko w sztuce animacji, ale również świetnego world-buildingu i niebanalnego story-tellingu. To zdecydowanie podnosi u mnie tę pozycję w ogólnym rankingu. Patrząc na kierunek, który obiera, widziałbym dla Ronina i dla Jedi F dedykowaną serię. Mam nadzieję, że The Ninth Jedi nie pozostanie jedyną antologiczną historią rozbudowaną w szerszą historię.

Sam pojedynek, zwłaszcza jego pierwsza część, zrobił na mnie ogromne wrażenie z odniesieniami do kultowego starcia Kenobiego i Skywalkera na Mustafar. Comic-relief został również skutecznie użyty i przyjemnie odciąża ten surowy wizualnie styl. Zarówno właściciel kasyna, jak i atak Ewoków wnoszą przyjemną lekkość w swoim obyciu, pozostawiając patos wyłącznie głównym bohaterom. Dzięki równowadze podniosłości i humoru historia nabiera pełnej struktury kompletnego story arcu.


🥈

The Song of Four Wings

Księżniczka, która stała się rebeliantką, chroni dziecko obdarzone Mocą przed siłami Imperium. Historia inspirowana postaciami jak Padmé czy Leia, tworzy bohaterkę na wzór legendarnych kobiet Gwiezdnych Wojen, która niczym ulubiony Mandalorianin Din Djarin i jego Grogu, przygarnia i chroni podobnie potężną istotę o równie uroczych cechach.

Postać z czerwonymi włosami prowadzi futurystyczny pojazd śnieżny w towarzystwie droida i tajemniczej uroczej kreatury; w tle zorza polarna nad górzystym krajobrazem nocą.

Odcinek łączy świat Star Wars z mechowymi elementami pokroju Gundam, a także jest jednym z dwóch, w których muzyka często przejmuje… pierwsze skrzypce. Epicka bitwa, wyrazista kreska, klasyczna animacja. Bardzo dobry odcinek w tej serii, choć w rankingu wszystkich wiele z pierwszego sezonu byłoby przed nim.

The Ninth Jedi: Child of Hope

Ścigana przez łowców Jedi Kara, trafia na statek prowadzony przez tajemniczego droida. W tej kontynuacji The Ninth Jedi padawanka rozpoczyna swój nieformalny trening. Jej wartości oraz determinacja, aby odnaleźć ojca, stawiają ją u boku słabszej istoty, która również troszczy się o swojego opiekuna.

Dziewczyna z kucykami trzyma zielony miecz świetlny w leśnym otoczeniu

Razem z droidem do bólu przypominającym WALL-E odpierają atak łowców nagród, a Kara doświadcza trudnej lekcji o miłości i poświęceniu.

Tym razem klasyczna kreska The Ninth Jedi wsparta jest mocno animacją 3D dla scen walki w kosmosie. To daje efekt oglądania dwóch różnych animacji połączonych w jedną. Choć pierwsza część nie była moją ulubioną, consensus twierdzi, że była najlepszą częścią sezonu 1. The Ninth Jedi będzie kontynuowany w dedykowanej serii, ale ten odcinek, ekscytując mnie osobiście jeszcze mniej niż pierwszy, nie napawa mnie nadzieją na zadowolenie z przyszłej serii.

The Bounty Hunters

Łowczyni nagród Sevn podejmuje się zlecenia od podejrzanego przemysłowca. Misja szybko przybiera nieoczekiwany obrót, wystawiając jej lojalność i relację z jej droidem-towarzyszem na próbę.

Robot o owadzim wyglądzie z wieloma ramionami i szaloną twarzą obsługuje zaawansowany panel sterowania pełen świateł, ekranów i przycisków w mrocznym, technologicznym wnętrzu.

Jeden z tych szalonych odcinków, gdzie motywy anime dominują nad światem z odległej galaktyki. Dla mnie bomba, bo uwielbiam obie te rzeczy, ale natura tej historii mocno przekracza granice zdrowego rozsądku nawet w fantastycznym świecie Gwiezdnych Wojen.

Ale to przecież jedna z głównych zalet Visions: nie martwimy się kanonem, puszczamy wodze wyobraźni. Byłby to odcinek o wysokiej u mnie nocie za ciekawą historię, wyrazistą i surową kreskę oraz nietuzinkową główną bohaterkę, jednak postać droida, towarzysza łowczyni, jest po prostu groteskowa i pomimo innych wysoce zwariowanych technologii pojawiających się tutaj, jego zachowanie wybija z historii, a jego MacGuffinowa natura obniża poziom napięcia.


🏅

Yuko’s Treasure

Osierocona Yuko i zaradny chłopak z ulicy łączą siły, by odnaleźć zaginiony skarb i uratować rodzinnego droida dziewczynki. To jeden z tych odcinków przeznaczonych głównie dla młodszego widza. Wciąż zawiera nieco przemocy, ale jest ona insynuowana, nigdy nie pokazana wprost. Może miejscami budzić poczucie niepokoju.

Mała postać w hełmie staje naprzeciw ogromnego niedźwiedziopodobnego droida w pelerynie i wizjerze; scena rozgrywa się w futurystycznym wnętrzu z metalicznymi ścianami.

Jest to opowieść o przyjaźni, odwadze i mierzeniu się z przeciwnościami. Czarne charaktery są wyraziste, jednak nie brutalne. Będą wywoływać u młodego widza wyraźną niechęć, ale bez wzbudzania poczucia grozy.

Wielki smok Krayt to główne zagrożenie w odcinku, ale jednocześnie jego comic relief, obok entuzjastycznej popleczniczki głównego złola i ich sług pokroju minionków. Podobnie do T0-B1 czy Aau’s Song w poprzednich sezonach, jest to bezpieczny seans z Waszymi pociechami, pokazujący im świat Gwiezdnych Wojen w przyjaznych dla najmłodszych okolicznościach.

The Lost Ones

Leon: Nie ma czegoś takiego jak Moc prawda? To bajka.

F: Sami się przekonacie, obserwując świat. Ocena będzie należała do was. Wiedza i doświadczenie uzupełniają wyobraźnię. Pozwalają dostrzec rzeczy, które wcześniej by wam umknęły. Na przykład czyjeś uczucia. Rzeczywistość nie jest tylko tym, co widzimy. A to, co widać, czasem kłamie. Za to istnieją rzeczy, w które można wierzyć, choć ich nie widać. Zło wykorzystuje naszą ignorancję, a konflikty sprzyjają jej. Podejrzliwość zżera ludzi i na stałe rani ich serca.

F, ukrywająca się Jedi, pomaga uchodźcom uciec przed katastrofą. W trakcie misji musi zmierzyć się z duchami przeszłości i podjąć trudne decyzje.

Kobieca postać wyłania się z dziury otoczonej gruzem, wyciągając rękę w stronę widza; dramatyczne światło podkreśla intensywność sceny

Nie mogłem się doczekać. Zacząłem seans z woluminem 3 od tego właśnie odcinka. Ale stwierdzam, że chyba nie potrafię być obiektywny w jego ocenie, bo bardzo wpłynął na mnie emocjonalnie. F przyjmuje rolę nauczyciela i porusza tematy trudne w naszych czasach: wiedza i doświadczenia wobec ignorancji, czy manipulacji rzeczywistością. Podkreśla istotę przyjaciół w walce z przeciwnościami, oraz jak ważne jest, żeby umieć rozpoznać w sobie uprzedzenia. W świecie, w którym media społecznościowe dzielą ludzi i wystawiają ich na pastwę inwestorów i farm kampanii dezinformacyjnych, słowa F uderzają w sedno i pokrzepiają serca.

Stylizowany projekt postaci z mechanicznymi nogami w tradycyjnym stroju przypominającym hanbok; widoki z przodu, tyłu i boku oraz szczegóły konstrukcji protez i obuwia
Grafika konceptowa przedstawiająca charakterystyczną protezę F, wspierającą jej techniki Mocy, jednocześnie podkreślającą stratę i ból, jakich musiała doświadczyć w przeszłości.
 

Sama mierzy się z trudną lekcją, za którą ponownie płaci niewyobrażalną cenę. Niezłomna jest jednak w przedkładaniu dobra innych nad swoje życie, w pełni świadoma wszelkich konsekwencji. Chociaż tym razem traci niemal wszystko, swoimi decyzjami inspiruje innych i zyskuje kluczowego sojusznika. F reprezentuje etos Jedi w najlepszy możliwy sposób. Jest jedną z najlepiej napisanych postaci w tym uniwersum od dekad.

Muzyka tym razem jest subtelniejsza, nawiązuje jedynie do klasycznego motywu z pierwszej części, ale ten już nie dominuje, ani nie wywołuje takich emocji jak ostatnio. Pasuje to do samej natury tego odcinka, który jest wręcz melancholijny, nawet jeszcze spokojniejszy niż w poprzedniej części, a The Village Bride już wtedy odbiegało od reszty sezonu powolnym pacingiem. Pozostaje u mnie najlepszą historią spośród wszystkich sezonów, a prawdopodobnie również wszystkich produkcji Star Wars od Disney.


🥇

The Smuggler

Zdesperowany przemytnik przyjmuje zlecenie uratowania zbiegłego więźnia z rąk Imperium. Ta humorystyczna i pełna akcji historia o odkupieniu i niespodziewanych sojuszach jest kolejną z tych, które świetnie pasowałyby do kanonu Star Wars.

Postać z różowymi włosami i poważnym wyrazem twarzy stoi w ciemnym, industrialnym wnętrzu

Kreska jest tutaj niesamowita, ten styl animacji prawdopodobnie zrobił na mnie tym razem największe wrażenie. Historia poprowadzona jest w sposób klasyczny dla epickich anime w stylu Studia Ghibli, z momentami kulminacyjnymi charakterystycznie przerysowanymi, ale balans anime i Gwiezdnych Wojen jest tutaj zachowany.

Główne postaci napisane są wiarygodnie, a intrygująca postać strażniczki księcia oraz główna bohaterka, która nie jest Mary Sue jak rebeliancka księżniczka w The Song of Four Wings czy niezniszczalny droid w The Bounty Hunters, czynią z tej historii kolejnego potencjalnego kandydata na dalsze rozszerzenia. Osobiście widziałbym ten odłam uniwersum jako pierwszy film anime w świecie Gwiezdnych Wojen. Oj, sparować Sevn – łowczynię z odcinka 4 – ze szmuglerką Chitą i mamy fundamenty pod naprawdę epicki film, klimatem przypominający w mojej opinii najbardziej udany film Disney, czyli Solo: A Star Wars Story. Z oryginalnych historii The Smuggler jest u mnie na czele rankingu sezonu 3 Visions.


🥉

The Bird of Paradise

Padawanka, która straciła wzrok w walce, przechodzi duchowe próby, by oprzeć się ciemnej stronie. Mamy tu mistyczną podróż ku wewnętrznej równowadze i zrozumieniu siebie ustrojoną w bardzo przestylizowaną animację 3D.

Postać z warkoczami i czerwonym mieczem świetlnym stoi na tle ognistego, abstrakcyjnego tła

Nie jestem przeciwnikiem anime 3D i tutaj gustownie to 3D zrobili w przeciwieństwie do The Ninth Jedi. Historia prowadzona jest mocno wizualną narracją, a taka narracja to jedna z moich ulubionych w kinematografii. Podzielona jest na rozdziały z poetyckimi i stylizowanymi ekranami tytułowymi.

Postać kobieca w tradycyjnym stroju klęczy z wyciągniętymi rękami; naprzeciw niej rozpada się abstrakcyjna, kolorowa istota w surrealistycznym pejzażu.
Grafika konceptowa z odcinka przedstawiająca formującą się w Mocy postać duchowego przewodnika.
 

Świat przepełniony jest naturą a Moc ma charakter animalistycznych bogów i duchowych przewodników. Metafizyka Gwiezdnych Wojen przyjmuje buddystyczną skórkę. Ten odcinek to wizualna uczta, choć graniczy z przesadą. Na szczęście jej nie przekracza. Mimo wszystko, wiele odcinków takich jak obie części The Duel lub Sith uderzają równie wyrazistym stylem, dostarczając jednak bardziej satysfakcjonujące historie.

BLACK

Psychodeliczna bitwa rozgrywa się w umyśle imperialnego szturmowca na granicy załamania. Eksperymentalna animacja o wojnie, traumach i tożsamości. Tutaj wszelkie granice zostają przekroczone. Odcinek budzi dyskomfort, a narracja wsparta jest kontrastującymi lekkimi i dynamicznymi motywami muzycznymi, które na zmianę z celowo niedokładną kreską, wzbudzają u widza zakłopotanie i niepokój.

Dwóch opancerzonych szturmowców walczy w futurystycznym pomieszczeniu pełnym ogromnych, niebieskich oczu w tle, tworzących atmosferę obserwacji i napięcia.

Eksperyment skutecznie wywołuje to, do czego został stworzony, ale u mnie graniczy z abstrakcją, a ta nie jest dla mnie po prostu. Wdzięczny jestem natomiast, że Visions sięga po najróżniejsze podejścia do animacji i że eksperymenty nie są im straszne. Jestem przekonany, że dla wielu będzie to doświadczenie, które zapamiętają do końca życia.

Podsumowanie

Volume 3 serii Star Wars: Visions to nowa antologia i zgodnie z duchem serii twórcy ponownie przedstawiają własne interpretacje mitologii świata Skywalkerów oraz alternatywne galaktyczne konflikty. Historie łączą klasyczne motywy Gwiezdnych Wojen z różnorodnymi stylami animacji — od poetyckich opowieści po psychodeliczne eksperymenty. Seria rozwija znane postacie (jak Ronin, Jedi F czy Kara) i wprowadza nowe, inspirujące bohaterki, takie jak przemytniczka Chita i łowczyni Sevn. Przywraca wiarę w unikatową wizję produkcji po słabszych propozycjach zachodnich studiów w Volume 2, choć w mojej osobistej ocenie wypada gorzej od oryginału.

Ocena BDB

 

Strefa GIF-a

Stylizowana postać z pasiastymi wytworami skórnymi zamiast włosów atakuje z wyskoku uruchomiając miecz świetlny ukryty w protezie u nogi

 

Dwa statki kosmiczne typu myśliwiec i bombowiec walczą w strzelaninie pośród pola asteroidów

 

Mała postać w hełmie idzie za rękę z niedźwiedziopodobnym droidem oraz pojazdem unoszącym ich bagaż w powietrzu; scena rozgrywa się w na pustynnej planecie podczas zachodu słońca

 

Jedi z warkoczami wskakuje po skałach w górzystym terenie atakując swoim zielonym mieczem z rozmachem kamerę i widza

 

Jedi z warkoczami wskakuje w powietrze w długim skoku w górzystym terenie dzierżąc zielony miecz świetlny o zachodzie słońca

 

Zdjęcia kadrów z serialu i grafiki konceptowe pochodzą ze starwars.com, GIF-y zaś ze skarbnicy Tenor.

+1
0
+1
1
+1
0
+1
1
+1
1
+1
0
+1
0