Kronika Geeka

DC: Bohaterowie i złoczyńcy #48-50

Błyskawiczny rzut oka na kolejne trzy tomy kolekcji Hachette.

kadr z komiksu DC, El Diablo demonstruje swoje ogniste moce

 

Dla niewtajemniczonych

Firma Hachette postanowiła wypuścić DC: Bohaterowie i złoczyńcy, kolekcję poświęconą ważnym postaciom i wydarzeniom z Uniwersum DC, a każdy tom to starannie wyselekcjonowane opowieści. Twarda oprawa, wysoka jakość, tematyczne felietony z rysem historycznym. Planowo sto numerów i wspaniała nagrzbietowa panorama.

DALEJ MOGĄ MIESZKAĆ SPOILERY. ŻEBY NIE BYŁO.

Tom 48

Wracamy do Gotham, lecz tym razem dobrze nam znani trykociarze stanowią jedynie tło, gdyż głównymi bohaterami niniejszych historii będą panie i panowie w niebieskich mundurach. No, tak dosłownie to niekoniecznie w niebieskich, ale wiadomo, o co chodzi.

Komiksy w tym tomie

Gotham Central #1-2, 6-10, 12-15

kadr z komiksu DC, dwoje policyjnych detektywów przegląda bazy danych na służbowym komputerze

 

Nie ukrywam, że gdy tylko zobaczyłem, jaka konwencja przyświeca temu tomowi kolekcji, od razu nastawiłem się pozytywnie. I udało mi się nie rozczarować 🙂. Codzienny trud policyjnej pracy w największym siedlisku przestępczości w Uniwersum DC, zawodowe animozje i nakładające się na nie prywatne problemy.

Oczywiście przewijają się doskonale nam znani złole, nie raz i nie dwa zawita dżentelmen upodabniający się do nietoperza, ale oni naprawdę są tylko dodatkiem. Istotnym, owszem, ale dodatkiem. Gdyby były tam jakiekolwiek światła reflektorów, z całą pewnością skierowane byłyby na tych szeregowych funkcjonariuszy, starających się chronić obywateli Gotham. I dotrwać do kolejnego dnia.

Jednakże świateł brak. Jest tylko wszechogarniająca szarość upstrzona plamami czerni. Noir pełną gębą.

Świetna lektura.

ocena SZTOS

 

Tom 49

Amanda Waller po raz kolejny formuje naszą ulubioną drużynę degeneratów, a do składu załapują się m.in. Deadshot, King Shark, El Diablo i – rzecz jasna – Harley. Pora na nowe samobójcze misje, a ciężko o sprawne działanie, gdy każdy w ekipie może być twoim potencjalnym wrogiem. I często nim faktycznie jest.

Komiksy w tym tomie

Suicide Squad (Volume 4) #1-8

kadr z komiksu DC, King Shark z bojowym okrzykiem prowadzi Suicide Squad do ataku

 

Oczywiście na pierwszy plan wysuwa się przede wszystkim pompująca adrenalinę akcja i brutalna (naprawdę brutalna) jazda bez trzymanki, w końcu to Suicide Squad, więc chyba nikogo to nie dziwi. Ale totalnie zaskoczyło mnie to, jak dobre są te historie!

Tutaj ewidentnie nie chodziło tylko o to, że mamy samograja w postaci Harley Quinn i jeszcze takich charyzmatycznych gigachadów jak Deadshot i King Shark, dowalimy sporo krwi, wybuchów i efekciarskich kadrów, no i jakoś to będzie przecież. No nie, bynajmniej. Raz po raz mamy spore fabularne twisty, BARDZO widać, jak okrutne są te realia, jak naprawdę nikomu nie można ufać, bo zdrada czyha na każdym kroku.

I mocno doceniam duży wkład pracy włożony w odpapierowienie postaci. Już nawet nie chodzi o postępujący obłęd Harley (genialna sprawa, chyba nie widziałem jeszcze tak dobrej Harley w komiksie), ale o to, że reszta naszych głównych postaci nie stanowi tylko opakowania na supermoce, tylko faktycznie istoty z krwi i kości, które mają swoje motywacje wywołujące u czytelnika szczerą niechęć czy wręcz nienawiść, ale czasem współczucie czy też nawet coś na kształt podziwu. 

No naprawdę rewelacja, fenomenalnie się bawiłem przy lekturze.

ocena SZTOS

 

Tom 50

Tym razem zamiast JLA mamy JSA, czyli skład może i pozbawiony najpotężniejszych ikon uniwersum typu Superman czy Wonder Woman… aaaale za to skład z ogromnymi tradycjami (bo chociażby najpierwszy Flash!) i taki, który zapewnia porządny mentoring młodym adeptom sztuk trykociarskich. W niniejszym zestawieniu na tapecie ląduje między innymi starcie z supernaziolami!

Komiksy w tym tomie

Justice Society of America (Volume 3) #1-4, 7-8

kadr z komiksu DC, Power Girl wybija dziurę w murze, wraz za nią do walki rusza reszta ekipy JSA

 

Nie chcę nikogo urazić, ale takie komiksy bardzo ładnie pokazują, że drużyna herosów drugiej kategorii (no bo spójrzmy prawdzie w oczy) absolutnie nie musi ustępować tym największym tuzom. Sprawnie napisane dialogi, wiarygodna chemia między postaciami, równie wiarygodny brak chemii między postaciami, sporo bombastycznej akcji, trochę fabularnych twistów, trochę brutalności, szczypta niekrindżowego humoru. A do tego łojenie skóry naziolom, no i Power Girl dla spoceńców. 

Serio, jakościowy produkt, który chce się czytać.

ocena BDB

 

Rysunki pochodzą z następujących komiksów:Gotham Central #13, Suicide Squad (Volume 4) #5, 7, Justice Society of America (Volume 3) #7.

+1
2
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0