Kronika Geeka
Okładka do recenzji filmu anime Grobowiec świetlików

Grobowiec świetlików

„Grobowiec świetlików” wrócił do kin w odświeżonej wersji i omal nie doprowadził do łez tego millenialsa, a snickers, którego millenials kupił po pracy, pędząc wygłodniały na seans, smakował jak papier…

Chłopiec i dziewczynka jedzący cukierki w pociąguj

 

Dla niewtajemniczonych

Grobowiec świetlików to film animowany z 1988 roku w reżyserii Isao Takahaty, pióra Akiyukiego Nosaki. Końcem sierpnia wrócił na ekrany polskich kin i miałem okazję obejrzeć go w wersji zremasterowanej.

DALEJ MOGĄ MIESZKAĆ SPOILERY. ŻEBY NIE BYŁO.

Garść wrażeń

Setsuko: Dlaczego świetliki umierają tak szybko?

Oglądając Grobowiec świetlików po raz pierwszy, spodziewałem się smutnej historii, ale to, co przeżyłem, było czymś znacznie głębszym. To nie jest tylko opowieść o wojnie. To cichy krzyk dzieciństwa rozdzieranego przez konflikty, głód i obojętność dorosłych. Wiedziałem, że będzie wzruszająco, ale nie sądziłem, że zostawi mnie z tak ciężkim sercem.

Chłopiec i dziewczynka nocą, na łące, otoczeni świetlikami

O czym jest film? To historia rodzeństwa, Seity i Setsuko, które próbuje przetrwać w zrujnowanej Japonii pod koniec II wojny światowej. Ich matka ginie, ojciec walczy na froncie, a ciotka, która miała być ostoją, okazuje się kolejnym źródłem bólu. Dzieci próbują żyć samodzielnie, ale świat wokół nich nie daje im szans.

Podpalające bomby spadają na miasto przypominając rój świetlików

Dlaczego to tak boli? Bo to nie jest dramat wojenny z wybuchami i bohaterstwem. To codzienność dzieci, które chcą jeść, spać, bawić się, a nie mogą. Zwłaszcza Setsuko – słodka, mała dziewczynka – nie rozumie, dlaczego świat się zawalił. Jej niewinność jest… piękna, ale gasnąca. 

Dziewczynka próbująca wytrzepać z pudełka resztki cukierków

Film oswaja ze śmiercią na każdym kroku częstymi obrazami powojennej pożogi, ale to jednak swoją subtelnością uderza najmocniej. I pomimo, że oswaja, kolejna scena podcina nogi bardziej, a kolejna bardziej…

Stare i pordzewiałe pudełko cukierków leżące w trawie

A dzisiejsze wojny? Patrząc na to, co dzieje się obecnie w Ukrainie, Palestynie, Sudanie, Mjanmie czy innych miejscach, Grobowiec świetlików staje się jeszcze bardziej aktualny. To przypomnienie, że za każdą wojną kryją się dzieci, które nie rozumieją polityki, nie mają wpływu na decyzje dorosłych, a jednak ponoszą największe koszty.

Dziewczynka zdumiona rojem świetlików obserwuje jednego z nich

Film Takahaty i Nosaki pokazuje, że wojna nie kończy się na polu bitwy – jej echo rozbrzmiewa w pustych żołądkach, samotnych bunkrach i zgaszonych oczach. Czasem mamy poczucie, że w gorączce dnia codziennego nie sposób mieć jeszcze miejsca na myśli i uczucia wobec tych cierpiących… zdalnie. Cóż, jeśli jednak chcecie coś poczuć, idźcie do kin na Grobowiec świetlików.

Chłopiec i dziewczynka leżą wycieńczeni i głodni

Podsumowanie

Nie da się wyjść z tego filmu obojętnym. To nie tylko animacja – to epitafium dla dzieci, które nie miały szans. I choć to historia z 1945 roku, jej przesłanie jest ponadczasowe: wojna zawsze zabiera najwięcej tym, którzy najmniej zawinili. Jeśli myślicie, że to tylko smutny film animowany, przygotujcie się na coś, co zostanie w środku na długo.

Ocena SZTOS

 

Strefa GIF-a

Chłopiec i dziewczynka w nocy przy stawie otoczeni świetlikami

 

Dziewczynka przebrana za ducha biega przy stawie i bunkrze

 

Chłopiec siedzi przy ognisko na lące na wzgórzu

 

Zdjęcia kadrów z filmu pochodzą z IMDb, GIF-y zaś ze skarbnicy GIPHY.

+1
0
+1
0
+1
0
+1
1
+1
2
+1
0
+1
0