Arcs to kolejny głośny tytuł znanego, acz kontrowersyjnego duetu Wehrle/Ferrin: strategiczna gra planszowa osadzona w uniwersum science-fiction, gdzie gracze kierują frakcjami walczącymi o dominację w galaktyce. Gra łączy mechaniki kontroli obszarów l i zbierania lew z asymetrycznymi zdolnościami frakcji, które sprawiają, że każda rozgrywka przebiega inaczej. Charakteryzuje się silną interakcją między graczami i nieliniową ścieżką do zwycięstwa, co wymaga ciągłego dostosowywania strategii do zmieniającej się sytuacji na planszy.
Charakterystyczne planszówki Wehrlego i Ferrina albo się lubi, albo… niespecjalnie. Przykładowo po pierwszych wrażeniach z Oath nigdy nie nadeszły wrażenia drugie ani trzecie, bo gra lepiej spisuje się w większej grupie, a osoby, z którymi zaczęliśmy tę przygodę, nie są specjalnie zainteresowane kontynuacją. Osobiście zawsze byłam fanką graficznego stylu Ferrina i doceniałam nietuzinkowe mechaniki obecne w Oath i Root, ale miałam poczucie, że te gry wymagają większej chęci wgryzienia się w taktyki i strategie – czyli po prostu poświęcenia czasu, by nauczyć się dobrze grać – niż typowe współczesne euro.
Mimo że Root jest u nas mieszkańcem półki wstydu, a Oath wciąż czeka na tych wymarzonych, nastawionych rywalizacyjnie, niezrażających się wysokim progiem wejścia i dysponujących czasem wolnym współgraczy, postanowiliśmy zaopatrzyć się w Arcs. Uzasadnienie: sci-fi to jest bardzo dobra tematyka, rywalizacja to jest coś, co tygryski zdecydowanie lubią, a jeśli nawet gra miałaby kurzyć się na półce, to przynajmniej będzie się kurzyć ładnie.
Nie czekając na Portal Games i polskie tłumaczenie, zakupiliśmy wersję angielską wraz z dodatkiem Leaders and Lore i to jej dotyczy niniejsza recenzja.
Wydawca: Leder Games, Portal Games (PL)
Projektanci: Cole Wehrle, Kyle Ferrin
Kategorie: 2-4 graczy, rywalizacyjna, kosmiczna, wojenna, epicka, strategiczna
Przebieg rozgrywki
W Arcs gracze prowadzą frakcje walczące o dominację gdzieś na rubieżach galaktyki. Główny mechanizm gry używa kart w czterech kolorach (Administration, Aggression, Construction, Mobilization), a każda runda polega na graniu kart i wykonywaniu akcji określonych przez kolor karty. Można budować statki, poruszać flotami, prowadzić walki, budować miasta i bazy militarne, zdobywać wpływy wśród gildii oraz zbierać zasoby. Po wyczerpaniu kart z ręki rozpoczyna się kolejny z pięciu rozdziałów rozgrywki.
Kluczowym elementem punktacji jest system ambicji – w trakcie każdego rozdziału gracze ogłaszają, w czym chcą konkurować (m.in. zdobyte trofea, zasoby, kontrola obszarów), a punkty na koniec rozdziału przyznawane są jedynie za zadeklarowane kategorie. Ambicje ustalane są na nowo co rozdział, a ich wartość wzrasta z czasem.
Główna karciana mechanika przypomina branie lew, ponieważ pierwszy gracz określa, jakie akcje będą dostępne – pozostali gracze mają do dyspozycji tylko jedną akcję z zagranej karty. Zadeklarowanie korzystnej dla siebie ambicji jest równoznaczne z przekazaniem inicjatywy i znacznika pierwszego gracza innej osobie; inicjatywę można również przejąć, zagrywając kartę o większej wartości niż obecny pierwszy gracz.
Gildie to specjalne karty, które zdobywa się w trakcie gry, pokojowo rozwijając wpływy lub decydując się na podboje militarne. Karty gildii dają nowe akcje i modyfikatory, a ponadto liczą się podczas punktowania ambicji tak jak zasoby.
Ostatnim istotnym elementem rozgrywki jest przemieszczanie się i walka. Obszary pod kontrolą graczy są rozrzucone po planszy, ale dzięki strategicznemu planowaniu można pokonać kilka obszarów w jednym ruchu. Walka opiera się na liczbie jednostek i rzutach kośćmi – dostępnych jest kilka typów kości: mniej ryzykowne (atak nie może uszkodzić floty gracza atakującego), bardziej ryzykowne (zadają więcej obrażeń, ale jest możliwość uszkodzenia statków), niszczące miasta i pozwalające na odbieranie zasobów (często wysokim kosztem dla najeźdźcy). Uszkodzenie statków osoby atakującej jest możliwe, jeśli obrońca dysponuje sprawną flotą.
Leaders and Lore
Leaders and Lore to niewielki dodatek, który wprowadza karty przywódców i specjalnych mocy frakcji. Karty liderów dają specjalne moce, początkowe zasoby i figurki. Każda frakcja otrzymuje kartę lidera ze specjalną zdolnością i wymuszonym ograniczeniem (zwykle równoważącym tę zdolność). Karty lore zapewniają trwałe efekty, które działają przez całą grę.
Garść wrażeń
Losowość:
Mocno się waham, ale jednak nie będzie tu czterech kostek. Osoby, którym nie uda się przejąć inicjatywy, nie zdziałają w tej grze zbyt wiele i mogą być sfrustrowane. A do tego te rzuty kośćmi w walce – no przecież turlanko to najbardziej losowy możliwy modyfikator… A jednak po większej liczbie rozgrywek w te same dwie osoby wygrane wcale nie dzielą się 50/50.
Moja opinia jest taka, że internauci zirytowani losowością w Arcs niekoniecznie są zaawansowanymi graczami, którzy potrafią wycisnąć korzyści z mocno zmiennej sytuacji i świetnie odnajdują się w pełnowymiarowej rywalizacji. Jednocześnie przyznaję: nie jest to wymarzony tytuł dla graczy, którzy preferują równe szanse i długofalowe planowanie w głowie. Tutaj ma się ograniczony wpływ na sytuację na planszy i trzeba reagować elastycznie.
Rywalizacja:
Arcs jest z definicji grą rywalizacyjną, kropka. Jest to pozycja dla osób, które lubują się w najeżdżaniu terytoriów przeciwnika, kradzieży i knuciu oraz ogólnie planowaniu, jak tu kogoś dojechać. Rozgrywka wymaga ciągłej czujności, przewidywania i udaremniania korzystnych zagrań, a także prowadzenia otwartych starć. Jeden z recenzentów określił ten tytuł mianem „gry rozwodowej” – no cóż, to już zależy od natury małżeństwa!
Klimat:
Grafika i teksty na kartach robią dobrą i spójną robotę jako nośnik klimatu. Zaprezentowane uniwersum jest zarazem mroczne i rozbrajająco zabawne – jak dla mnie idealne kombo. Gra nie ma elementów typowo fabularnych, ale każda rozgrywka jest zdecydowanie o poprowadzeniu pewnej grupy do zwycięstwa w kosmosie… nie o zbieraniu punktów na planszetkach 🙂.
Podsumowując, Arcs jest emocjonujące, regrywalne, ładne i ma bardzo zacny theme. Jesteśmy już za połową 2025, więc mogę z przekonaniem powiedzieć, że jest to kandydat na grę roku i najczęściej grany tytuł z naszej biblioteczki. Na BoardGameGeeku Arcs podobnie cieszy się szerokim uznaniem i wysoką średnią oceną, więc nie sądzę, abym wywołała wiele kontrowersji, oceniając ją jako:
Zdjęcia mojego autorstwa.












