Kronika Geeka

LEGO Monkey Palace

Nie potrzebujesz małpiej zręczności, żeby zostać budowniczym pałacu małp!

Kto nie kocha LEGO albo nie ma sentymentu do jakichś zestawów tej marki? Nie widzę, nie słyszę. I mam dla Was dobrą wiadomość: LEGO wreszcie zajarzyło, że najlepszą rzeczą, jaką można dać fanom klocków i planszówek, są gry planszowe, w których będzie się… budować z klocków.

Pozornie oczywiste, ale do tej pory rzadko stosowane podejście. W efekcie gra LEGO Monkey Palace jest hitem sprzedażowym i mimo niedawnej premiery nie tak łatwo ją kupić w dobrej cenie. Ale czy warto na nią polować?

Metki i etykietki

Wydawca: Asmodee LEGO, Rebel.pl

Projektanci: David Gordon, TAM

Kategorie: rodzinna, Lego, rywalizacja, układanka, 2-4 graczy

Przebieg rozgrywki

LEGO Monkey Palace gracze mają za zadanie wspólnie skonstruować okazały małpi pałac z łuczków i pojedynczych klocków. Zasady budowy są proste, ale rygorystyczne: 

  • Zaczynasz z poziomu płytki podłoża.
  • Stawiasz konstrukcję złożoną z połączonych ze sobą łuczków, opcjonalnie podpartych pojedynczymi klockami w dowolnej liczbie.
  • Każdy kolejny łuczek musi znaleźć się wyżej niż poprzedni.
  • Każdy kolejny łuczek musi być w pełni podparty – pojedynczymi klockami, wcześniej zbudowanymi łuczkami albo i tym, i tym.
  • W zależności od liczby łuczków dodanych w swoim ruchu możesz dobrać kartę o takiej samej wartości.

Karty odpowiadają za różnorodność w rozgrywce: regulują liczbę nowych klocków, które dostajesz na początku tury, pozwalają na lekką interakcję między graczami (umieszczanie figurek, które blokują dalszą budowę w danym miejscu), a także zawierają punkty zwycięstwa.

Dodatkowo mamy bonusy za wysokość dodawanej konstrukcji i obowiązek dekorowania naszych łuczków ozdobnikami, które podwyższają całość pałacu.

Gracze wykonują ruchy naprzemiennie aż do wyczerpania zapasu klocków. 

Garść wrażeń

Rozgrywka jest krótka, ale dość intensywna – przyswojenie zasad nie trwa długo i gracze zaczynają optymalizować strategie. Wiele osób próbuje przygotować swoją konstrukcję zawczasu, z nadzieją, że nikt nie zajmie ich upatrzonego miejsca. Dzięki wielu dostępnym kartom uzupełniania zasobów partie różnią się między sobą i nie da się zawsze stosować jednej wygrywającej taktyki.

Losowość:

Gra pozbawiona jest typowych modyfikatorów typu rzuty kością, ale decyzje graczy dzieją się we współdzielonej przestrzeni, więc wpływają na siebie wzajemnie, przypadkowo bądź nie. Dodatkowym czynnikiem losowym jest pula dostępnych dla danego gracza kart służących do punktacji i uzupełniania zasobów.

Rywalizacja:

Rywalizacja polega głównie na wykazaniu się sprytem i wyobraźnią przestrzenną, ale można też spróbować poprzeszkadzać współgraczom. Jak to klasyczna gra rodzinna, LEGO Monkey Palace nie prowokuje otwartych konfliktów interesów między uczestnikami rozgrywki.

Klimat:

Tematyka gry jest lekka, przyjemna i pogodna, ale też wyraźnie umowna. W ostatecznym rozrachunku zdecydowanie chodzi o optymalizację silniczka doboru nowych klocków i wyciśnięcie jak najwięcej z trójwymiarowej układanki.

Co mi się podobało?

Po kilku rozgrywkach LEGO Monkey Palace prezentuje się jako satysfakcjonujący, regrywalny tytuł dla zróżnicowanych odbiorców – partyjka albo dwie mogą być zarówno clou rodzinnego wieczoru, jak i przyjemnym wypełniaczem między cięższymi pozycjami. W naszym gronie kilkakrotnie padło już pytanie „Gramy jeszcze raz?”, a bardzo przystępne zasady i sprawne rozkładanie komponentów powodują, że łatwo namówić znajomych na zabawę małpim LEGO 🙂

Mechanicznie gra działa też dość fajnie w przypadku osób z umiarkowanie rozwiniętą wyobraźnią przestrzenną – jest pełna dowolność przymierzania swoich nowych elementów do istniejącej konstrukcji, nie trzeba też dołożyć całej sekwencji od razu, można ją modyfikować w trakcie. Trochę to przedłuża czas oczekiwania na swoją kolej, ale jednak dziękuję, panowie Gordon i TAM, za to niewykluczające podejście!

Co nie działa?

Niestety LEGO Monkey Palace ma jedną obiektywną, choć niewidoczną na pierwszy rzut oka usterkę, a mianowicie niedobór komponentów w pudełku w przypadku rozgrywek czteroosobowych.

Przedstawia się on tak:

  • W pudełku jest 80 łuczków, czyli 20 sztuk na gracza.
  • Jeśli uda się zrealizować optymalną strategię, to w pierwszych pięciu turach gracze dobierają następującą liczbę łuczków: 2, 3, 3, 4, 5.
    Daje to łącznie 17 łuczków na osobę.
  • W większości przypadków w szóstej turze gracze odblokowują możliwość wzięcia 6 łuczków.
    W pudełku zostało już jednak tylko ok. 12 łuczków, czyli połowa graczy nie ma możliwości skończyć szóstej tury (i jest karana za dalsze miejsca w kolejności).

Tak, oczywiście można dokupić klocków, żeby umożliwić wszystkim satysfakcjonujące zakończenie rozgrywki. Wybierając grę planszową przeznaczoną dla konkretnej liczby osób, oczekuję jednak kompletnego produktu z poprawnie działającymi mechanikami. I za ten mankament obniżam końcową ocenę LEGO Monkey Palace.

 

ocena GIT

 

Zdjęcia: własne, Rebel.pl, materiały producenta.

+1
0
+1
0
+1
2
+1
2
+1
2
+1
0
+1
0