
Dla niewtajemniczonych
Firma Hachette postanowiła wypuścić DC: Bohaterowie i złoczyńcy, kolekcję poświęconą ważnym postaciom i wydarzeniom z Uniwersum DC, a każdy tom to starannie wyselekcjonowane opowieści. Twarda oprawa, wysoka jakość, tematyczne felietony z rysem historycznym. Planowo sto numerów i wspaniała nagrzbietowa panorama.
DALEJ MOGĄ MIESZKAĆ SPOILERY. ŻEBY NIE BYŁO.
Tom 36
Kolejny już wielki crossover w niniejszej kolekcji! Skoro zrobiono względny porządek z równoległymi rzeczywistościami, trzeba było zająć się nareperowaniem błędów w chronologii – i temu właśnie miała służyć Godzina Zero. Niebywale potężny Extant pragnie odtworzyć świat na nowo wedle swego uznania i zaczyna z grubej rury, gdyż od niszczenia osi czasu. Tylko czy to na pewno on pociąga za sznurki…?
Od numeru czwartego do numeru zero, odliczanie do unicestwienia czas zacząć!
Showcase ’94 #8-9
Zero Hour: Crisis in Time #4-0
Green Lantern (Volume 3) #0

Kryzys na Nieskończonych Ziemiach był dla mnie sztosem, Legendy już nieco mnie zawiodły i zasmuciły tą archaiczną naiwnością… a Godzinie Zero niestety bliżej do Legend niż do Kryzysu.
Doceniam skalę i w pełni rozumiem potrzebę takiego eventu, bo jak inaczej uporządkować chaos i bałagan, który nagromadził się w dziesiątkach serii komiksowych przez dłuuuugie, długie lata? Ale jednak nie potrafię przymknąć oka na fabularno-dialogową naiwność czy na deus ex machina czające się za każdym rogiem.
Jako dzieciak pewnie byłbym zachwycony, a teraz po prostu cieszę się, że zapoznałem się z klasykiem, który obecnie już na mnie nie może zrobić wielkiego wrażenia.
Tom 37
Zapierające dech (i to często dosłownie) galaktyczne perypetie grupy bohaterów, która w pseudonimach wyraźnie stawiała na słowa takie jak: Lass, Lad, Kid i Boy. Wrogie cywilizacje, zemsta po latach, futurystyczny feudalizm, a także starcie z żywym komputerem. Zapraszam.
Legion of Super-Heroes (Volume 2) #285-289
Legion of Super-Heroes Annual (Volume 2)

No niestety po raz kolejny zostałem pokonany przez oldschool 🙁 Gdy dotarliśmy do Annuala, to powiedzmy, że już nawet pojawiło się elementarne wciągnięcie w historię… ale przecież nie o to chodzi. Kompletnie nie potrafię tego czytać inaczej niż jak zabawnej pamiątki po czasach minionych.
I aż dziw bierze, że wydane raptem kilka lat później perypetie Suicide Squad (o których wspominam w poprzednim odcinku) były autentycznie zajmujące i to bez żadnego „ale”. Nie zamierzam przyznawać laurów za wartości archeologiczne, więc z przykrością oznajmiam, że jako czytelnik z roku 2024 więcej dać nie mogę.
Tom 38
Rozwiązana po wydarzeniach z Nieskończonego Kryzysu Liga Sprawiedliwości po raz kolejny staje się faktem. Kto wejdzie w jej skład? I jaką rolę w tej nowej historii pełnić będzie Red Tornado, który… został człowiekiem?
Justice League of America (Volume 2) #0-7

I tego właśnie mi było trzeba: komiksu, którego fabuła autentycznie mnie wciągnie i którym będę mógł się swobodnie cieszyć bez kręcenia nosem i bez mamrotania pod nosem czegoś w stylu „Uspokój się, dasz radę, kiedyś tak się pisało”.
I nawet nie ma AŻ TYLU kadrów dla spoceńców, choć widzę, że pan Ed Benes zwłaszcza upodobał sobie eksponowanie wdzięków Black Canary 🙂
Emocjonująca opowieść: miejscami brutalna, miejscami poruszająca, cały czas sensowna i angażująca. No i bardzo ładnie narysowana. Stanowczo warto podążyć ścieżką Tornada.
Rysunki pochodzą z następujących komiksów: Zero Hour: Crisis in Time #3, Legion of Super-Heroes Annual (Volume 2), Justice League of America (Volume 2) #3, 6.







