Kronika Geeka

From the Ashes (wrzesień 2024)

Garść wrażeń z najnowszych komiksów Marvela wydawanych w ramach serii wydawniczej „From the Ashes”.

Kadr z komiksu "Avengers", rozpędzony Hyperion mknie w kosmosie

 

Dla niewtajemniczonych

Krakoa miała być utopią i spełnieniem marzeń mutantów. Niestety ideał sięgnął bruku i w obliczu powszechnej wrogości i nieufności mutanci znów muszą szukać swojego miejsca w opanowanym przez ludzi świecie.

From the Ashes to nowy początek dla uniwersum i próba pokazania rzeczywistości po upadku Krakoi.

DALEJ MOGĄ MIESZKAĆ SPOILERY. ŻEBY NIE BYŁO.

X-Men: From the Ashes #13-16

Wrzesień serwuje nam dwuczęściową opowieść In Dreams, w której Magneto zmaga się z ciężarem przeszłości, widmem przyszłości, a także teraźniejszą bezsilnością. 

Swoje pięć minut dostaje też Beast, gdyż rozpoczynamy skupioną na nim opowieść Pygmalion..Skąd się wzięło to wycofanie? Czemu już nie bierze udziału w misjach w terenie? I kim jest nowo odkryty mutant? Finał w październiku, nie mogę się doczekać!

 

Krótka, mobilna forma nie zawodzi, a historie wróciły poziomem do tego, co dostaliśmy w czerwcu i lipcu, więc z czystym sumieniem przyznaję wysoką notę. Niezmiennie cieszy też fakt, że ta drobna seria tak ładnie spaja wątki rozgrywające się równolegle w seriach nominalnych.

ocena BDB

 

X-Men (Volume 7) #4

Kolejna siła chce coś ugrać na tajemniczych aktywacjach genu X. Magik dowodzi grupą uderzeniową złożoną z Juggernauta, Temper i przymuszonego Beasta.

A także chyba szykuje się powrót pewnego klasycznego olbrzyma (fingers crossed!) 🙂

Kadr z komiksu "X-Men", grupa złoczyńców grozi leżącej mutantce

 

Równy, wysoki poziom zachowany. Fajnie też, że Magik dostała nieco więcej czasu ekranowego. Dodatkowe propsy za nienachalne, acz konsekwentnie mocne osadzanie historii w realiach współczesnych mediów społecznościowych.

ocena BDB

 

Phoenix #3

Perypetii Phoenix i Corsaira ciąg dalszy. Horda nieumarłych Asgardczyków, Black Order AKA przydupasy Thanosa, dalsze knowania Perrikusa. Jaki cel przyświecał teściowi? I co czeka Adani?

Kadr z komiksu "Phoenix", Phoenix roztrąca bandę nieumarłych wojowników

 

Lekka lektura, niby ciekawa, ale w sumie to nie jakoś przesadnie. Nadal nie wiem, co miałoby w tej serii zatrzymać mnie na dłużej. Ale czytam dalej, może w końcu się doczekam. 

W każdym razie póki co ocenę obniżam. Mają sobie zasłużyć.

ocena UJDZIE

 

NYX (Volume 2) #3

Antymutanckie nastroje się nasilają, a Anole poznaje odpowiedź na kluczowe pytanie. Dodatkowo rozpierducha w kanałach. I niepokojące rozwinięcie wątku Sophie Cuckoo.

Kadr z komiksu "NYX", Sophie Cuckoo jest wściekła na rodzinę Khamali

 

Niemożliwe stało się faktem i tak oto po trzech numerach ten teen drama, na który początkowo kręciłem nosem, zdecydowanie przebija historię o kultowej przecież Phoenix. Wczułem się w setting, historia zaczyna się zazębiać, pojawiają się już pierwsze zagwozdki oraz momenty z cyklu „ALE JAK TO?!”.

Zobaczycie, jeszcze kiedyś NYX wskoczy u mnie na podium 😀 Ale póki co oceny nie zwiększam.

ocena GIT

 

X-Force (Volume 7) #3

Prosto z Wakandy wbijamy do Kambodży, gdzie czeka nas kolejny kryzys do zażegnania. Tyle że tym razem kryzys ma postać emanującego promieniowaniem olbrzyma o umyśle dziecka.

Kadr z komiksu "X-Force", Tank okłada pałkami gigantycznego Nuklo

 

Przeczucie mnie nie myliło i wypakowany akcją X-Force nie spuszcza z tonu, ale w trzecim numerze zauważam już dodatkowy progres. W teamie zarysowują się coraz ciekawsze zależności, pojawiają się też intensywne emocje – zwłaszcza w obliczu wyzwania, które chyba nieco nasz zespół przerosło.

Niech tylko Forge przestanie cały czas tłumaczyć, co robią i po co robią to, co robią 🙂

ocena GIT

 

Uncanny X-Men (Volume 6) #2-3

Numer drugi: niepotrzebna próba sił, stara gwardia musi pokazać młodym, kto tu rozdaje karty. Ciąg dalszy koszmaru w dawnej szkole Xaviera. Jaki ma plan Corina Ellis? I kim jest istota z lasu?

A dodatkowo powrót, którego wszyscy potrzebowaliśmy.

Numer trzeci: nieco więcej światła rzuconego na czwórkę naszych zmutowanych nastolatków, zawsze mile widziany Nightcrawler, trudna decyzja Wolverine’a i wreszcie straszne starcie ze straszną Sarah Gaunt.

 

Zdania nie zmieniam, nadal jest to fantastyczna lektura, która na zmianę raduje serce i mrozi krew w żyłach. Myślę, że do najwyższej noty brakuje już bardzo niewiele. Ha, jeśli nie dojdzie do jakiegoś tąpnięcia, sądzę, że przyznam ją już kolejnemu numerowi.

ocena BDB

 

X-Factor (Volume 5) #2

Przygód mutantów na usługach rządowych ciąg dalszy. Coraz mocniejszy wątek antagonizmów na linii homo sapiens – homo superior, a także próba infiltracji grupy separatystów.

Kadr z komiksu "X-Factor", Havok rozmawia z PR-owcem drużyny i słucha o nowej kamerze montowanej w ubraniu

 

Niezłe, powoli przebija się tu sensowna fabuła, aczkolwiek ciężko mi póki co ten zespół polubić. Może za wcześnie, może za mało o nich wiem, a może po prostu są nieciekawi – czas pokaże. W samej historii jednak kryje się potencjał.

Natomiast największą bolączką pozostają dla mnie wizualia. Kwestia indywidualna, wiadomo, ale w moim indywidualnym przypadku jest tak, że rysunki oceniam w najlepszym razie średnio, a czasem wręcz słabo. Zdecydowanie czekam na jakiś upgrade szaty graficznej, ale nie wiem, czy w najbliższym czasie planowana jest podmiana malarza 🙁

ocena GIT

 

Avengers (Volume 9) #18

Hyperion mknie ku Ziemi z niewyobrażalną prędkością. Nie wiadomo, gdzie jest. Nie wiadomo, skąd leci. Nie wiadomo, kiedy dotrze na miejsce. Wiadomo za to, że gdy dojdzie do zderzenia, Ziemia rozleci się na kawałki. Czy naszej ekipie gigachadów uda się zapobiec tragedii?

Kadr z komiksu "Avengers", rytualne połączenie magii, telepatii oraz boskiej potęgi

 

No i mamy to! Bombastyczna skala, bardzo duże stężenie epickości, świetne rysunki, jestem zdecydowanie na tak. Tym bardziej, że Storm oficjalnie wraca w szeregi Avengersów, więc pierwiastek X-menowy zostaje zachowany.

Ta seria zdecydowanie ma szansę być jedną z najbardziej przeze mnie wyczekiwanych (choć, rzecz jasna, z Uncanny X-Men równać się nie może 🙂).

ocena BDB

 

Exceptional X-Men #1

Ta całkiem nowa odnoga X-tytułów skupia się na Kitty Pryde, stawiającej czoła życiu po traumatycznych krakoańskich wydarzeniach, których była uczestniczką. Kitty ma dość bycia X-Menką, dość brania odpowiedzialności za innych… po prostu ma dość. Chce spokoju i normalności. Ale, jak to często bywa, los naszykował dla niej zgoła inne plany.

Ciekawe, jakie plany naszykowała Emma Frost.

Kadr z komiksu "Exceptional X-Men", Kitty Pryde chroni różowowłosą dziewczynę przed kulą wystrzeloną z pistoletu

 

Podoba mi się fakt, że panna Pryde dostaje kluczową rolę w dużym tytule, bo to zawsze była jedna z moich ulubionych mutantek. A przy okazji to jedna z moich ulubionych kart w Marvel Snap 🙂 Sam komiks jest mocno nowoczesny w swojej formie, sporo łamania czwartej ściany, trochę żartowania z czytelników, odpowiednio wkomponowane socjalki. Nie wiem jeszcze, jak duży tkwi tu potencjał, póki co rozpędzamy się bardzo powoli i bardzo ostrożnie. Być może gdy nabierzemy pełnej prędkości, dostaniemy hit – na razie bezpieczne stany środka.

ocena GIT

 

Wolverine (Volume 8) #1

Totalnie zdziczały i półnagi Wolverine biega po ośnieżonych lasach Kanady w towarzystwie wilczej watahy. Wydarzenia na Krakoi odcisnęły swoje piętno. Izolacja jednak nie potrwa długo, gdyż pojawiają się stary wróg i stary przyjaciel.

Niebawem biel zabarwi się na czerwono.

Kadr z komiksu "Wolverine", półnagi Logan biegnie przez śnieg z watahą wilków

 

Logan to mój najukochańszy bohater bez podziału na uniwersa – nie da się więc mieć wyżej zawieszonej poprzeczki. Z fanboyskiego automatu pewnie bym zawyżał ocenę, więc na siłę ją obniżę, bo na razie poza festiwalem plastycznego okrucieństwa nie dostaliśmy za wiele. Nie widzę tu jeszcze zalążka ciekawej historii – dzika furia i pazury to za mało na pochwały. 

Ale rysunki ładne. I widzę, że nie będzie ugrzeczniania. Więc do roboty, na wyższą notę trzeba zapracować, a póki co…

ocena GIT

 

PS Nie wiem jeszcze, jak tu przedstawia się kwestia chronologii wydarzeń, bo przecież w Uncanny X-Men też jest Wolverine i szaleńcze jatki w kanadyjskich lasach raczej nie mogą rozgrywać się równolegle… Mam nadzieję, że niebawem ta kwestia się wyklaruje, bo OCD nie da mi żyć!

Dazzler (Volume 3) #1

Po wydarzeniach z Krakoi Alison Blaire alias Dazzler wraca do showbiznesu i rusza w trasę. W ekipie takie łobuzy jak Strong Guy, Domino czy Multiple Man, a także kompletnie mi nieznane Wind Dancer i Shark-Girl. Czy największa gwiazda mutanckiego popu poradzi sobie w obliczu takiej eskalacji międzygatunkowego hejtu?

Kadr z komiksu "Dazzler", Dazzler w trakcie występu, używa mocy, starając się unikać kierowanych w nią nadnaturalnych pocisków

 

A ja myślałem, że w pierwszym numerze NYX byłem mocno przestrzelonym targetem. Jezusmariachrystepanie. Dazzler to bardzo sympatyczna postać, jasne. Mam też do niej mocny sentyment, bo została wprowadzona w absolutnie najwcześniejszych X-Menach wydawanych w Polsce, więc moje początki z tym uniwersum to niejako także Dazzler…

Ale czy ja naprawdę będę czytał adresowane do współczesnych dzieciaków i mocno socjalkowe przygody, których chyba lwią część stanowić będzie śpiewanie piosenek ewidentnie inspirowanych Taylor Swift…? Obawiam się, że może być ciężko 😀
Jeszcze gdyby to był serial, to kto wie – zwłaszcza gdyby jakiś sprawny producent faktycznie sklecił popowe hiciory. Ale to jest komiks, a w komiksie się CZYTA PIOSENKI.

No niestety, za bardzo to dla mnie infantylne i przewiduję tu ciężkie boje. Nie chcę od razu za bardzo gnoić, więc daję na zachętę absolutnie maksymalną ocenę, na jaką pozwala mi sumienie.

ocena UJDZIE

 

Rysunki pochodzą z wszystkich wymienionych powyżej komiksów.

+1
1
+1
0
+1
1
+1
2
+1
1
+1
0
+1
0