Kronika Geeka

From the Ashes (sierpień 2024)

Garść wrażeń z najnowszych komiksów Marvela wydawanych w ramach serii wydawniczej „From the Ashes”.

Kadr z komiksu "Uncanny X-Men", Wolverine, Rogue i Gambit w trakcie walki, dochodzi do wybuchu

 

Dla niewtajemniczonych

Krakoa miała być utopią i spełnieniem marzeń mutantów. Niestety ideał sięgnął bruku i w obliczu powszechnej wrogości i nieufności mutanci znów muszą szukać swojego miejsca w opanowanym przez ludzi świecie.

From the Ashes to nowy początek dla uniwersum i próba pokazania rzeczywistości po upadku Krakoi.

DALEJ MOGĄ MIESZKAĆ SPOILERY. ŻEBY NIE BYŁO.

X-Men: From the Ashes #9-12

W sierpniu czekają na nas słodko-gorzki finał historii Alexa i Madelyne, a także Omega Red rozliczający się z przeszłością w dość bezwzględny sposób.

 

Już nie taki sztos jak poprzednio, bo choć rozpoczynająca sierpień ostatnia część Don’t Sound Like No Sonnet jest kapitalna, to już trzyczęściowy Samosud z radzieckim mutantem w roli głównej jakoś wielce mnie nie porwał. Po prostu dobra opowieść, ale w tej serii były już lepsze.

Zobaczymy, co zaproponuje nam wrzesień, a póki co mocne…

ocena GIT

 

X-Men (Volume 7) #2-3

Miniony miesiąc zaowocował aż dwoma numerami. W pierwszym z nich nasza dzielna ekipa wbija do San Francisco, gdzie w samym środku czegoś, co wygląda na inwazję istot pozaziemskich, u osoby dorosłej – UWAGA – aktywował się gen X.

Drugi z numerów to, mówiąc oględnie, dość nieprzyjemna scysja z siłami rządowymi, stanowiąca reperkusje wydarzeń z numeru poprzedniego. Pewnemu agentowi bardzo nie podoba się fakt wyściubienia przez X-Menów nosa z siedziby na Alasce. Wśród ludzi już zaczynają się szerzyć panika i teorie spiskowe. Sprawę należy zatem postawić dość jasno…

 

Po trzech numerach myślę, że już jestem totalnie kupiony tym coraz mniej dla mnie obcym zestawem mutantów. Dobra chemia między postaciami, wartka i efektowna akcja, rysunki nadal eleganckie, a pomimo wtykanych dość często żarcików i one-linerów sama fabuła robi się całkiem poważna.

Ogólnie wsiąkam zajebiście i jeśli ten trend się utrzyma, sądzę, że już niebawem może wjechać nota maksymalna.

ocena BDB

 

Phoenix #2

Tym razem Jean znienacka natrafia na swego teścia, którego trzeba ratować przed śmiercią. Bycie skazaną na towarzystwo Corsaira spotyka się u naszej protagonistki z przyjęciem typu umiarkowanie entuzjastycznych. Tak czy siak nasza dwójka staje oko w oko z przedstawicielami pewnego dość znanego Zakonu, który najwidoczniej uskutecznia porwania… i nie jest to miłe spotkanie.

Mamy też szybki wgląd w dalsze działania mrocznego Perrikusa i mogę tylko domniemywać, co z nich wyniknie. Bo ewidentnie dokądś to ma prowadzić.

Kadr z komiksu "Phoenix", Jean telepatycznie rozmawia ze Scottem

 

Powoli się to rozkręca, nadal nie wiem, czego się spodziewać, nie widzę też jeszcze klarownej osi fabularnej, ale zapewne niebawem się pojawi. Może już w przyszłym numerze? Może w jeszcze następnym? Nie wiem, czy to dobra strategia, bo gdybym nie miał planu czytania WSZYSTKIEGO i gdyby nie powodował mną dość mocny sentyment do mutantów Marvela, raczej nie czułbym się wielce zachęcony do tej serii po lekturze dwóch pierwszych numerów.

Ale też i nic mnie nie odrzuca. Więc póki co stabilna przyzwoitość.

ocena GIT

 

NYX (Volume 2) #2

Śledztwa na nowojorskich ulicach ciąg dalszy. Trzeba rozkminić, co się dzieje z tymi młodymi mutantami i kto ich zgarnia z ulic. A także w jakim celu. Laura bierze sprawę w swoje pazury.

I nie spodziewa się tego, co odkryje.

Kadr z komiksu "NYX", wściekła Wolverine wchodzi do pokoju i staje naprzeciwko podejrzanego i uśmiechniętego typa w okularach

 

No dobra, być może to fakt zogniskowania tego numeru na postaci Wolverine (co z automatu wprowadziło więcej mroku i brutalności), a może po prostu historia samoistnie się rozkręciła należycie. W każdym razie numer pierwszy mnie lekko zmęczył, a ten już bynajmniej.

ocena GIT

 

X-Force (Volume 7) #2

Dowodzona przez Forge’a ekipa rusza zmierzyć się z kolejnym przypałem zagrażającym istnieniu całej naszej planety. Kurs na Wakandę. I będzie grubo.

Kadr z komiksu "X-Force", Captain Britain pada ofiarą ataku magicznego, Sage i Forge nie wiedzą, co się dzieje

 

Dobra, chyba już czaję koncepcję na siódmy tom X-Force. To faktycznie ma być wyładowane po brzegi akcją skakanie od jednej przygody do drugiej i niekończąca się jazda bez trzymanki. Pierwszy tom zostawił lekki niedosyt, ale teraz już w tej karuzeli napędzanej czystą adrenaliną zaczynam dostrzegać sens… i nawet swoisty urok. A dodatkowo już prawie oswoiłem się z bohaterami.

Utrzymajcie poziom tej bezrefleksyjnej rozrywki, a następna nota już może być o szczebelek wyższa.

ocena GIT

 

Uncanny X-Men (Volume 6) #1

Starzy, dobrzy znajomi, którzy po wydarzeniach na Krakoi nie dołączyli do alaskańskiej gromadki pod przewodnictwem Cyclopsa, Beasta i Magneta. W numerze inauguracyjnym odhaczymy walkę z bogiem-wężem, wizytę na oddziale onkologicznym, a także niespodziewane spotkanie przy ognisku.

Kadr z komiksu "Uncanny X-Men", wielki wąż atakuje Wolverine'a, Rogue i Gambita

 

Oj, coś czuję, że wyścig o palmę pierwszeństwa będzie mocno zacięty… i na razie w moim prywatnym rankingu Uncanny X-Men wygrywa z X-Men, które nie jest uncanny. Nie dość, że historia ładnie mieszająca brutalność i mrok z zawadiackim humorem, nie dość, że rysunki Davida Marqueza siedzą mi jeszcze bardziej… to dostaję zestaw Wolverine, Rogue, Gambit, Nightcrawler!!! Jeśli to nie jest nierówna walka, to nie wiem, co nią jest 🙂

Ale dobrze, zdrowa konkurencja jest potrzebna i oby wszystkim wyszła na zdrowie. Póki co wygląda na to, że niniejszy tytuł będzie moim ulubionym.

ocena BDB

 

X-Factor (Volume 5) #1

Elitarna mutancka grupa uderzeniowa na smyczy rządowej i skrojona pod media społecznościowe? A może wcale nie taka elitarna, tylko bardziej łapanka, bo kto by chciał brać w czymś takim udział? Przekonajmy się. W rolach głównych Angel i Havok (którego ostatnie perypetie mogliśmy śledzić w opisywanym powyżej X-Men: From the Ashes).

Kadr z komiksu "X-Factor", Angel w locie chwyta przerażonego Xybera

 

Z dość oczywistych względów mam tutaj silne skojarzenia z The Boys i korporacją Vought, ale rzecz jasna tutaj zaserwowano nam wersję przeznaczoną dla młodszego odbiorcy 🙂 Koncepcja ciekawa, cyniczna i zdecydowanie współczesna. Czy wypali i jak się sprawdzi na dłuższą metę? Zapewne za numer, maks dwa będę znał odpowiedź. Na razie przyjmijmy, że jestem ostrożnie zaintrygowany.

ocena GIT

 

Avengers (Volume 9) #17

Od siedemnastego numeru dziewiątego już tomu ich przygód do serii wydawniczej From the Ashes oficjalnie dołączają też znani i lubiani Avengersi. I to od razu z przytupem, bo w swoje szeregi zapraszają jedną z najbardziej ikonicznych mutantek.

Rozliczeń pokrakoańskich ciąg dalszy. Sporo pretensji, mnóstwo żalu i mocno wnerwiona Captain Marvel. Ale nie będzie chwili wytchnienia, gdyż nad naszą planetę nadciąga bardzo poważne zagrożenie (który to już raz!).

Kadr z komiksu "Avengers", na dachu budynku Captain America rozmawia ze Storm

 

Ten numer jest taki mocno rozbiegowy, wręcz przejściowy, ma spiąć przeszłe wątki i zawiązać nowe. I czuję, że od numeru osiemnastego zrobi się już epicki konkret, jakiego mogę spodziewać się po Avengersach, więc na razie notę pewnie celowo nieco zaniżam, żeby potem z czystym sumieniem ją sobie windować 🙂.

ocena GIT

 

Rysunki pochodzą z wszystkich wymienionych powyżej komiksów.

+1
2
+1
0
+1
0
+1
1
+1
1
+1
0
+1
0