
Dla niewtajemniczonych
Firma Hachette postanowiła wypuścić DC: Bohaterowie i złoczyńcy, kolekcję poświęconą ważnym postaciom i wydarzeniom z Uniwersum DC, a każdy tom to starannie wyselekcjonowane opowieści. Twarda oprawa, wysoka jakość, tematyczne felietony z rysem historycznym. Planowo sto numerów i wspaniała nagrzbietowa panorama.
DALEJ MOGĄ MIESZKAĆ SPOILERY. ŻEBY NIE BYŁO.
Tom 24
W poprzednim odcinku opisywałem swoje wrażenia z epickiego cross-overu pod nazwą Infinite Crisis… a tu już od razu w kolejnym tomie uraczony zostałem cross-overem wcześniejszym. Tym pierwszym. Tym, który na tamte czasy stanowił niebywałe wydarzenie.
Czy równoległe Ziemie będą w stanie oprzeć się pochłaniającej wszechświaty fali antymaterii? Ilu bohaterów zginie w tej nierównej batalii?
Crisis on Infinite Earths #1-6
DC Comics Presents (Volume 1) #86
Legends of the DC Universe: Crisis on Infinite Earths

Sytuacja dla mnie dość komfortowa, gdyż Nieskończony Kryzys otrzymał ode mnie maksymalną notę… a Kryzys na Nieskończonych Ziemiach jest od niego w moim odczuciu lepszy, więc ani przez chwilę nie muszę się zastanawiać nad werdyktem 🙂
Owszem, historia ma już prawie 40 lat na karku i niejeden dialog wydziela intensywnie serową woń. Ale to wszystko blednie przy ciężarze jakościowym tej opowieści. Nie wiem, może to tylko moje odczucia, ale kompletnie nie zważałem na to, jak bardzo retro potrafią być zabiegi narracyjne, gdyż mocno udzieliła mi się wykreowana atmosfera beznadziei i nadciągającej bezlitośnie zagłady.
A poza tym – jak już pisałem – mam wielką słabość do historii z takim rozmachem.
Finał historii w tomie 26 (czyli wrażenia już za kilka akapitów), ale jakoś nie spodziewam się, że druga połowa nie będzie w stanie dorównać jakości pierwszej.
Czysta formalność.
Tom 25
Kolejny tom z Supermanem w roli pierwszoplanowej, lecz tym razem dajemy susa w odległą przyszłość, do roku 3008. Tam właśnie z czasów teraźniejszych nasz heros zostaje wezwany, lecz nic nie przygotowało go na świat, który zastanie. Ukierunkowana przeciw kosmitom ksenofobia? A jakże. Szarganie legendy Supermana? W rzeczy samej.
A, pamiętacie, że Kal-El czerpie moc z naszego pięknego żółtego słońca, prawda? No to w 3008 słońce jest czerwone.
Action Comics (Volume 1) #858-863

Ponura i mocno dystopijna wizja przyszłości to setting, który zazwyczaj bardzo mi się podoba – nie inaczej było tym razem. Antybohaterowie wywoływali we mnie odpowiednią złość i chęć zemsty, a gnębieni bohaterowie generowali pokłady współczucia. Sprawnie napisana i ładnie narysowana historia, śledziłem ją z dużą przyjemnością.
Tom 26
I tak oto, zgodnie z zapowiedzią z sekcji wcześniejszej, największy cross-over w historii DC dobiega końca. Pora ocalić multiwersum i dojechać Anty-Monitora!
Crisis on Infinite Earths #7-12
DC Comics Presents (Volume 1) #87
Superman (Volume 1) #414

W sumie mogę ponownie podpisać się pod impresjami z tomu 24, gdyż nic się nie zmieniło i nie bardzo zmienić się mogło 🙂 Więc zamiast uwag o charakterze ogólnym dorzucę dwa spostrzeżenia nieco bardziej konkretne:
- Wiedziałem, że jakieś dwie sztandarowe postaci zginą, nie wiedziałem które. I pewnie gdybym czytał tę historię w chwili, gdy została wydana, miałbym niezły opad szczęki, może nawet lekkie płakanko – świadomość kilku kolejnych resetów uniwersum sprawiła jednak, że te konkretne śmierci okazały się całkiem do zniesienia… bo wiedziałem, że tak naprawdę przecież te postaci wracają w późniejszych latach 🙂
- Zważywszy na to, że Infinite Crisis przeczytałem najpierw, nieco ciężko śledziło mi się poczynania jednej z kluczowych postaci, która tutaj była jak najbardziej pozytywna, lecz w późniejszym cross-overze już niekoniecznie. Personalia zachowam dla siebie, bo to jednak dość kluczowy spoiler, a może ktoś będzie chciał się z rzeczonymi klasykami zapoznać.
Zgodnie z przewidywaniami:
Rysunki pochodzą z następujących komiksów: Crisis on Infinite Earths #6, 12, Action Comics (Volume 1) #862






