
Dla niewtajemniczonych
Firma Hachette postanowiła wypuścić DC: Bohaterowie i złoczyńcy, kolekcję poświęconą ważnym postaciom i wydarzeniom z Uniwersum DC, a każdy tom to starannie wyselekcjonowane opowieści. Twarda oprawa, wysoka jakość, tematyczne felietony z rysem historycznym. Planowo sto numerów i wspaniała nagrzbietowa panorama.
DALEJ MOGĄ MIESZKAĆ SPOILERY. ŻEBY NIE BYŁO.
Tom 18
Kontynuacja przygód debiutującego oryginalnie w latach 40 ubiegłego wieku obrońcy Opal City. Jack Knight mocno niechętnie decyduje się, całkiem dosłownie, przejąć pałeczkę po swoim ojcu i zostać nowym Starmanem. Fala przemocy, śmierć w rodzinie, powrót arcywroga, potwory z cieni, a także miłość do staroci – wszystko to znajdziemy w sześciu numerach otwierających zapoczątkowaną w 1994 serię drugą.
Starman (Volume 2) #0-6

Nie będę ukrywał: dość mozolnie się przez ten tom przedzierałem. Postać Starmana była mi kompletnie obca, ale pewnie sporo osób sięgających po serię drugą miało o niej równie nikłe pojęcie… i nie mogę powiedzieć, że zostałem wprowadzony w realia w bardzo przystępny sposób. Musiałem sobie ten świat trochę na własną rękę, po kawałku, poskładać, zrobić drobny research i dopiero wtedy pojawiła się jakaś frajda z czytania. Bo to jest niezła historia, tylko trzeba nieco zagryźć zęby, aby się o tym przekonać.
No i nie jestem wielkim fanem tych rysunków, co z pewnością nie pomaga w odbiorze.
Koniec końców: spoko, że tę postać poznałem ze względów czysto kronikarskich, ale nie powiem, że bawiłem się wyśmienicie. Po prostu OK.
Tom 19
W roli głównej Lex Luthor owładnięty żądzą zdobycia pierścieni Czarnych Latarni. Jak się możecie domyślać, poszukiwania nie będą należały ani do najprostszych, ani do najbezpieczniejszych.
Action Comics (Volume 1) #890-896
Secret Six (Volume 3) #29
Przyznam szczerze, że po lekturze otwierającego numeru nastawiałem się na pierwszą w historii mojego oceniania tomów Hachette notę Ujdzie. Takie to wydawało mi się rwane, absurdalne, chaotyczne i – przede wszystkim – głupkowate. Na szczęście potem jednak okazało się, że w tym szaleństwie jest (pewna) metoda, że chaos podlega swoistej kontroli i że bieg zdarzeń tylko pozornie jest tak irracjonalny.
Schizowy (i dość zabawny) wątek Mistera Minda, tajemnica Lois, oszalały Deathstroke, zabójczy Grodd, nieznana mi supergrupa, a także REWELACYJNY występ gościnny, którego nie zaspoiluję i który sam w sobie spokojnie winduję notę o punkt.

Koniec końców zaskakująco intrygujące perypetie antagonisty o umiarkowanie bujnej czuprynie.
Tom 20
W jednym z poprzednich wpisów wspominałem o tomie stanowiącym swoiste odliczanie do Nieskończonego Kryzysu. Odliczanie dobiegło końca i w niniejszym tomie wita nas najbardziej znaczący cross-over DC początku XXI wieku. A konkretniej pierwsza jego część, gdyż na finalizację musimy zaczekać do tomu 22.
Powrót OMAC-ów, Superman i umierająca Lois Lane z Ziemi 2, Alexander Luthor z Ziemi 3, Superboy z Ziemi Prime… a do tego przesunięcie centrum wszechświata i nadciągająca zagłada. To raczej nie zapowiada niczego dobrego, prawda?
Infinite Crisis #1-4
Infinite Crisis Special: Day of Vengeance
Infinite Crisis Secret Files and Origins
Infinite Crisis Special: Rann-Thanagar War

Nic nie poradzę, ale chyba STRASZNIE lubię takie pompatyczne cross-overy i tabuny herosów jednoczących się w walce przeciw Wielkiemu Złu. Wielu postaci nie znałem, momentami totalnie nie wiedziałem, co się dzieje, ale nie przeszkadzało mi to śledzić wydarzeń w pełnym napięciu.
Czekam na rozwiązanie tej historii, bo oczywiście nie robiłem sobie spoilerów i nie wiem, jak to się skończy!
Rysunki pochodzą z następujących komiksów: Starman (Volume 2) #4, Action Comics (Volume 1) #892, Infinite Crisis #1, Infinite Crisis Special: Day of Vengeance #1






