
Dla niewtajemniczonych
Firma Hachette postanowiła wypuścić DC: Bohaterowie i złoczyńcy, kolekcję poświęconą ważnym postaciom i wydarzeniom z Uniwersum DC, a każdy tom to starannie wyselekcjonowane opowieści. Twarda oprawa, wysoka jakość, tematyczne felietony z rysem historycznym. Planowo sto numerów i wspaniała nagrzbietowa panorama.
DALEJ MOGĄ MIESZKAĆ SPOILERY. ŻEBY NIE BYŁO.
Tom 15
Każde szanujące się uniwersum musi mieć w składzie jakiegoś przekozackiego łucznika, ale to DC ma tego najbardziej robinhoodowego. Piętnasty tom antologii Hachette pokazuje nam mroczne oblicze DC lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku, czyli komiks okrutny, poważny i stanowczo kierowany do dojrzałego odbiorcy. Historia brutalnej zemsty i wprowadzenie tragicznej postaci Shado do uniwersum.
A na dokładkę otrzymujemy zaktualizowane w latach dziewięćdziesiątych origin story Green Arrowa. Historia umiarkowanie radosna i mocno upolityczniona.
Green Arrow: The Longbow Hunters #1-3
Green Arrow: The Wonder Year #1-4

Doceniam fakt, że akurat The Longbow Hunters zostali nam zaprezentowani, bo jednak tego typu odskocznia od bardziej tradycyjnych opowieści o perypetiach trykociarzy stanowi przyjemną odmianę… nawet jeśli sama historia stanowczo do przyjemnych nie należy. Rysunki nie do końca w moim klimacie, ale doceniam realistyczną oszczędność i surowość stylu.
Zdecydowanie warto się zapoznać. Tu nikt nie powie, że „jakieś tam bajki dla dzieci”.
Tom 16
Seria wydawnicza DC Rebirth powraca kolejny raz, tym razem serwując nam reset dziejów najdzielniejszej z Amazonek. Od katastrofy lotniczej na Temiskyrze, przez podróż Diany do nowego świata i próby zrozumienia tegoż, aż po pojawienie się doktor Minervy, pacyfikację terrorystów i wreszcie starcie z głównym szwarccharakterem.
A na sam koniec króciutka, ale jakże urocza historia z Annuala. Pierwsze oficjalne spotkanie Wonder Woman z Supermanem i Batmanem. Na dzielni pojawiła się nowa zawodniczka, stara gwardia musi więc zrobić rozpoznanie 🙂
Wonder Woman (Volume 5) #2, 4, 6, 8, 10, 12, 14
Wonder Woman Annual (Volume 5) #1
W listach często pytacie mnie, dlaczego tom 16 zawiera co drugi numer przygód Diany. Odpowiadam zatem: w numerach nieparzystych ma miejsce pewne zaburzenie chronologii i przewija się postać Cheetah, której wprowadzenie ma dużo sensu w przypadku serii ciągłej, ale w przypadku antologicznego wycinka totalnie mija się z celem. Dlatego właśnie skupiamy się na wątku, który był osią numerów parzystych.

Bardzo ładnie narysowane i solidnie napisane. Beret zerwany nie został, ale czas spędziłem nader przyjemnie.
I dodatkowy plusik za historię annualową, bo nie ukrywam, że dialogi w And Then There Were Three… całkiem mnie rozbawiły.
Tom 17
Pierwszych dziewięć numerów zapoczątkowanej w 1997 roku nowej odsłony przygód amerykańskiej Ligi Sprawiedliwości. Łoooopanie, co tam się dzieje! Inwazja potężnych kosmitów, tajemnicza Tomorrow Woman, starcie z siłami aniołów, uwięzienie w wirtualnej rzeczywistości, tworzenie biegunów magnetycznych na Księżycu, a także Superman z fryzurą na czeskiego metala. Lata dziewięćdziesiąte w pełnej krasie.
JLA (Volume 1) #1-9

Może przemawia przeze mnie sentyment za komiksami z tamtych lat, może oczarowała mnie iście kosmiczna skala wydarzeń, a może to po prostu są bardzo dobrze napisane opowieści o grupie potężnych metaistot walczących w obronie naszej planety. Tak czy siak wchłonął mnie ten tom antologii niczym zaaferowanego dzieciaka, a to chyba wystarczająca rekomendacja dla ludzi ciepło wspominających kupowane w kiosku numery wydawane przez TM-Semic 🙂 .
Rysunki pochodzą z następujących komiksów: Green Arrow: The Longbow Hunters #3, Wonder Woman (Volume 5) #14, JLA #1, 7






