Kronika Geeka

DC: Bohaterowie i złoczyńcy #6-8

Błyskawiczny rzut oka na kolejne trzy tomy kolekcji Hachette.

Superman wściekły pośród gruzów

 

Dla niewtajemniczonych

Firma Hachette postanowiła wypuścić DC: Bohaterowie i złoczyńcy, kolekcję poświęconą ważnym postaciom i wydarzeniom z Uniwersum DC, a każdy tom to starannie wyselekcjonowane opowieści. Twarda oprawa, wysoka jakość, tematyczne felietony z rysem historycznym. Planowo sto numerów i wspaniała nagrzbietowa panorama.

DALEJ MOGĄ MIESZKAĆ SPOILERY. ŻEBY NIE BYŁO.

Tom 6

Flash wraca z martwych, a właściwie to przybiega. I to zarówno dosłownie, jak i w przenośni, gdyż ta opowieść to część DC Rebirth, czyli serii wydawniczej, która zresetowała uniwersum w roku 2016. (Jeśli kogoś to ciekawi, to Rebirth trwał do 2018, a bieżącą serią wydawniczą jest Dawn of DC z 2023).

Mamy tu chyba pełen przekrój sprinterów, bo oprócz kilku iteracji Flasha (również w wersji młodocianej) przewijają się postaci takie jak Liberty Belle czy Max Mercury, a także pewien złol, którego personaliów może zdradzać nie będę. Do tego dochodzą niemalże mistyczne interakcje z Mocą Prędkości, paradoksy czasowe oraz gościnny występ ziomków z Ligi Sprawiedliwości. I to wszystko w formie bombastycznie opakowanego akcyjniaka z wątkiem niemalże detektywistyczno-kryminalnym.

Komiksy w tym tomie

The Flash: Rebirth #1-6

The Flash Secret Files and Origins Vol 1 2010

Flash pod wpływem mocy prędkości

 

Muszę przyznać, że pierwsze wrażenie było lekko przytłaczające. Nie znałem tej części uniwersum, a zostałem wręcz zalany falą totalnie obcych postaci, które chyba powinny coś mi mówić, a nie mówiły mi kompletnie nic. Innymi słowy: próg wejścia dla osoby raczkującej w DC dość wysoki. Ale gdy pierwszy szok minął i zacząłem ogarniać temat (a także co nieco doczytałem), muszę przyznać, że opowieść sprawiła mi całkiem sporo frajdy.

ocena GIT

 

Tom 7

Narastające napięcie i końcowe odliczanie do Nieskończonego Kryzysu, czyli wielkiego crossovera DC z lat 2005 i 2006. Pięknie poprowadzone intro z Blue Beetle’em w roli głównej (dobrze się składa, może nawet nowy film obejrzę!), rozterki sercowe Batmana, wewnętrzne tarcia w JLA, zrozpaczony Superman, superbohaterski szowinizm, cyfrowa inwigilacja, no i wreszcie tajemnicze istoty zwane OMAC-ami.

Komiksy w tym tomie

Countdown to Infinite Crisis

Superman (Volume 2) #217

The OMAC Project #1-6

Superman wyciąga z wody tonącego Batmana

 

Na nudę stanowczo nie mogłem narzekać. Nie powiem, żebym z nerwów obgryzał paznokcie w trakcie lektury, ale niepokój utrzymywał się praktycznie do samego końca i bardzo chciałem zobaczyć, jak się ta cała sytuacja potoczy – za to propsy dla twórców. Doceniam też bardziej ludzką (czytaj: irytującą) i rzadziej eksponowaną twarz sztandarowych herosów. Warto wjechać.

ocena BDB

 

Tom 8

Zaczynaliśmy od DC Rebirth, a teraz coś, co rzeczoną serię poprzedziło, czyli The New 52 z 2011. I cóż, nie ma tu wielkiej niespodzianki: wprowadzenie nowej (nieznacznie podrasowanej) wersji Aquamana oraz towarzyszącej mu Amber Heard walecznej Mery, tajemnicze zagrożenie wprost z najczarniejszych oceanicznych głębin, a także nieustająca beka. Beka (a wręcz metabeka) z szeroko pojmowanej aquamanowości.

Komiksy w tym tomie

Aquaman (Volume 7) #1-6

Aquaman (Volume 7) #0

Walcząca Mera, ukochana Aquamana

 

Czy te numery odmieniły moje życie? Zmusiły do głębszej refleksji? Albo chociaż przyprawiły o szybsze bicie serca? Nie, nie i nie. Ale chyba szaleństwem byłoby oczekiwanie czegoś takiego w tym konkretnym przypadku. To jest po prostu bardzo przyzwoite czytadło z efekciarskimi rysunkami i dozą niezgorszych heheszków. Czasu za zmarnowany nie uważam.

ocena GIT

 

Rysunki pochodzą z następujących komiksów: The Flash: Rebirth #3, The Omac Project #3 , Aquaman (Volume 7) #3

+1
2
+1
1
+1
0
+1
1
+1
0
+1
0
+1
0