We wszelkich postach, które noszą znamiona recenzji, musi pojawić się jakaś forma oceny. U nas przedstawia się ona następująco:

To coś, co uznajemy za totalny szajs i jedno wielkie ndst.

Generalnie biedackie, ale dostrzegamy jakieś niebiedackie przebłyski, więc na najniższą z not nie zasługuje.

Czyli taki rasowy średniaczek. Po prostu ujdzie.

Coś naprawdę niezłego i godnego obadania. W klasycznej 10-stopniowej skali pewnie byłoby to takie 7 lub 8.

Rewelacja, po prostu wow, wszystkim możemy to z czystym sumieniem polecić.

No i wreszcie arcydzieło vel majstersztyk. Naszym zdaniem absolutnie jeden z najlepszych przedstawicieli swojej kategorii.

